Wall Street czeka na dane o PKB i wyniki potentatów

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2024-10-30 12:56

Nadspodziewanie dobre wyniki Alphabet, spółki matki Google mogą dzisiaj wspierać popyt w segmencie spółek technologicznych i na szerszym rynku. Jednak kluczowe dla przebiegu środowej sesji za oceanem mogą okazać się dane makroekonomiczne, w tym tak istotne, jak wstępny odczyt dynamiki PKB Stanów Zjednoczonych w III kwartale.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na nieco ponad półtorej godziny przed startem sesji na rynku kasowym, kontrakty na indeks Dow Jones IA zniżkowały o 0,14 proc. Futures na S&P500 rosły o 0,10 proc. Natomiast na technologiczny Nasdaq 100 zyskiwały 0,22 proc.

Przełomowy październikowo-listopadowy tydzień na amerykańskich giełdach obfituje w bardzo istotne z punktu widzenia inwestorów odczyty z gospodarki i wyniki kwartalne spółek. I to pod nie w głównej mierze gracze spekulują i podejmują decyzje. Związana z nimi niepewność uwidacznia się w zachowaniu indeksów, choć wystarczy nawet niewielki impuls by zachęcić popyt do podbijania wycen.

Dzisiaj takimi katalizatorami wydarzeń na pakiecie bezsprzecznie będą dane makroekonomiczne. Obejmują one przede wszystkim wstępne oszacowanie PKB za III kwartał. Prognozuje się, że największa gospodarka świata rozwijała się w tempie 3,0-3,1 proc. w ujęciu annualizowanym, czyli podobnym jak kwartał wcześniej. Byłby to 10-ty z rzędu kwartał ekspansji. Oczekuje się również, że inflacja PCE, preferowany przez decydentów z banku centralnego miernik, zbliży się do lub spadnie poniżej celu Fed wynoszącego 2 proc.

Jeśli te spekulacje potwierdzą się, będzie to kolejny dowód na to, że nie ma konieczności szybkich, a co ważne, dużych obniżek stóp procentowych, gdyż gospodarka dobrze radzi sobie w otoczeniu wyższych stawek. A to może studzić zapał do zakupu bardziej ryzykowanych aktywów, w tym akcji.

Wpływ na podejmowane przez inwestorów decyzje może mieć też raport ADP, prywatnej firmy badawczej o zmianie w zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym. W tym przypadku oczekuje się spadku liczby stworzonych etatów do 115 tys. z 143 tys. we wrześniu, co mogłoby z kolei potwierdzać schłodzenia na rynku pracy.

Tymczasem dane z wtorku pokazały, że liczba wolnych miejsc pracy w USA spadła we wrześniu do najniższego poziomu od ponad trzech i pół roku, co skłoniło traderów do zwiększenia zakładów na obniżkę stóp o 25 punktów bazowych na listopadowych i grudniowych posiedzeniach Rezerwy Federalnej.

Dzisiaj na parkiet trafi też partia kolejnych raportów kwartalnych spółek. Z grona największych tuzów swoimi dokonaniami pochwalą się w środę Meta Platforms i Microsoft. Wczoraj po sesji impuls do zakupów dały rezultaty Alphabet, co zaowocowało dwucyfrowym wzrostem kursu akcji spółki. Rozczarowało za to sprawozdanie AMD. Firma, jeden z czołowych producentów chipów, zaniepokoiła prognozą przychodów i sprzedaży rozwiązań związanych z rozwojem technologii AI w czwartym kwartale.

W przedsesyjnym handlu akcje AMD zniżkują nawet powyżej 8 proc. W dół idą też notowania papierów Caterpillar, giganta segmentu ciężkiego sprzętu budowlanego. Cena zbijana jest negatywną reakcją na rozczarowujące wyniki za miniony kwartał

Z kolei w tzw. otoczeniu ropa naftowa ustabilizowała się po dwudniowym spadku w związku z perspektywą dalszego łagodzenia działań wojennych na Bliskim Wschodzie. W środę rano cena złota ustanowiła nowy rekord, gdy inwestorzy rozważali potencjalne zakłócenia na rynku przed wyborami w Stanach Zjednoczonych. Postrzegany jako „przyjaciel” Trumpa bitcoin, utrzymuje się powyżej 72 000 USD, blisko historycznego szczytu z marca br.