Wall Street czeka na "minutes"

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2017-05-23 22:33
zaktualizowano: 2017-05-23 22:35

Dow Jones i S&P500 rosły na zamknięciu o 0,2 proc. Nasdaq kończył dzień zwyżką o niespełna 0,1 proc.

Amerykańskie rynki akcji wzrosły czwartą sesję z rzędu. Przewaga popytu nie była jednak wyraźna. Inwestorzy czekają na środowe „minutes” z nadzieją, że znajdą w nich wskazówkę co do decyzji Fed w czerwcu w sprawie podwyżki stóp procentowych. Publikacja propozycji budżetowych prezydenta Donalda Trumpa nie poprawiła, ale także nie popsuła nastrojów. Jej elementy okazały się zgodne z oczekiwaniami. Dolar umocnił się m.in. z powodu obaw wywołanych zamachem w Manchesterze. Zdrożała ropa. Cena złota spadła po osiągnięciu w poniedziałek najwyższego kursu od trzech tygodni. 

NYSE, Wall Street
NYSE, Wall Street
Bloomberg

Na zamknięciu rosła wartość indeksów 9 z 10 głównych segmentów S&P500. Największym popytem cieszyły się akcje spółek finansowych (0,8 proc.) i ochrony zdrowia (0,35 proc.). Najsłabsze były segmenty usług telekomunikacyjnych i dóbr codziennego użytku (po 0,1 proc.) oraz dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (-0,4 proc.). Na zamknięciu drożało 56 proc. spółek z S&P500. Z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones zdrożało 19. Najmocniej rosły kursy banków Goldman Sachs (1,7 proc.) i JP Morgan Chase (1,25 proc.) oraz producenta ciężkiego sprzętu budowlanego Caterpillar (1,3 proc.). Największe spadki kursów notowały akcje IBM (-0,4 proc.), koncernu medialnego Walt Disney (-0,6 proc.) oraz sieci sklepów z artykułami budowlano-montażowymi Home Depot (-0,7 proc.).