Notowania rozpoczęły się na minusie. Jeszcze przed sesją amerykański Departament Handlu poinformował, że liczba nowych pozwoleń na budowy domów jednorodzinnych okazała się niższa od wrześniowej o 6,3 proc. i najniższa od 17 lat. W trakcie sesji traciły spółki budowlane: Meritage ponad 2 proc., Lennar ponad 1,8, a D.R. Horton aż 6,8 proc. Informacja o spadku liczby nowych inwestycji wpłynęła również na notowania największego producenta spycharek w USA – Caterpillar tracił ponad 2,5 proc.
Ostatni przed weekendem w Stanach dzień notowań obfitował – jak zwykle ostatnio w piątki – w wypowiedzi, które mogłyby podnieść na duchu inwestorów. Amerykański miliarder Warren Buffett oświadczył na łamach „New York Times’a”, że kryzys na giełdzie jest doskonałą okazją do zakupów i że on sam osobiście (nie poprzez spółki) właśnie teraz skupuje akcje. Prezydent George Bush z kolei zaapelował o cierpliwość.
Tymczasem inwestorzy zainteresowali się m.in. walorami Google. Spółka ogłosiła wyniki kwartalne lepsze od prognoz. Zysk na akcję spółki wyniósł 4,92 USD, podczas gdy szacunki analityków oscylowały wokół 4,75 USD. Rosła również cena walorów Advanced Micro Devices. Producent procesorów do laptopów ograniczył straty za III kwartał, dzięki zwiększeniu sprzedaży o 1,7 proc., do 1,59 mld USD.
Na posiedzeniu OPEC zaplanowanym na przyszły tydzień prawdopodobnie zapadnie decyzja o zmniejszeniu wydobycia ropy naftowej. Tymczasem surowiec już w piątek zyskiwał. Za baryłkę ropy płacono po 72,17 USD, o ponad 3 proc. więcej niż w czwartek, gdy cena surowca była na poziomie najniższym od ponad roku. Razem z ropą zyskiwały spółki z sektora energetycznego: Peabody Energy ponad 14 proc., a Consol Energy o ponad 11 proc. Złoto traciło w piątek 2,42 proc.
Jak zwykle od kilku tygodni, do ostatniej godziny handlu nie było wiadomo, jakie będzie zamknięcie notowań. Ostatecznie DJIA zakończył sesję na poziomie 8852,22 pkt (-1,41 proc.), a Nasdaq na 1711,29 pkt (-0,37 proc.).