Futuresy na główne indeksy amerykańskie zniżkują w poniedziałek krótko po godz. 13. czasu polskiego. DJI-Futures traci 0,8 proc., zaś S&P-Futures i NASDAQ-Futures tracą po 1 proc.
Nastroje inwestorów – na razie dość kiepskie – może zmienić pół godziny po dzwonku informacja o sprzedaży domów na rynku wtórnym w kwietniu (prog. 5,6 mln), którą poznamy pół godziny po dzwonku na Wall Street.
W rozpoczynającym się dziś tygodniu dziewięć spółek z indeksu S&P500 opublikuje kwartalne raporty finansowe. W poniedziałek wyniki podał koncern Campbell Soup. I już rośnie po wynikach. Kurs producenta najbardziej chyba znanej na świecie zupy świata – za sprawą Andy’ego Warhola, któremu spodobała się metalowa puszka – pnie się o ponad 1,4 proc. Spółka poinformowała w poniedziałek, że po trzecim kwartale podatkowym odnotowała 168 mln USD zysku w porównaniu z kwotą 174 mln USD po analogicznym kwartale poprzedniego roku. W przeliczeniu na 1 akcję spółka podtrzymała zysk rok do roku na poziomie 49 centów. Koncern spożywczy powiększył sprzedaż o 7 proc., do 1,8 mld USD. Podniósł też całoroczną prognozę zysku na akcję do przedziału +9/+11 proc.
Na wtorek publikacje raportów zapowiedziały AutoZone i Medtronic, a w kolejnych dniach tygodnia poznamy wyniki kwartalne NetApp, Big Lots, Costco Wholesale, HJ Heinz i Novell. W poniedziałkowym handlu przedsesyjnym wszystkie ww. zyskują lub zachowują się neutralnie.
Dwie i pół godziny przed dzwonkiem dobrze radzą sobie papiery American International Group – zyskują ponad 3 proc. To reakcja rynku na informację o zamknięciu dochodzenia dot. nieprawidłowości w spółce w USA.
Kolejny kiepski dzień mają udziałowcy BP. Notowania spółki zniżkują w
poniedziałek na parkiecie w Londynie o ponad 1,6 proc. Od 20 kwietnia spółka
straciła już 23 proc. i wszystko wskazuje na to, że to nie koniec spadków.
Brytyjski koncern naftowy poinformował ostatnio, że próbuje zatkać wyciek ropy z
uszkodzonego odwiertu na dnie Zatoki Meksykańskiej, wpompowując w otwór ciecz
dwukrotnie cięższą od wody, ale sam przyznał, że wynik tej operacji jest bardzo
niepewny. Tymczasem wyciek pochłania kolejne środki – każdy dzień walki z nim
kosztuje spółkę średnio 22 mln USD.