Wall Street na niewielkim plusie

opublikowano: 2012-11-30 22:20

Piątkowa sesja na Wall Street przyniosła niewielkie zmiany, a wszystko z powodu mozolnych negocjacji w sprawie tzw. klifu fiskalnego oraz rozczarowujących danych o wydatkach konsumentów.

Departament Handlu poinformował, że wydatki konsumentów spadły w ubiegłym miesiącu o 0,2 proc. po 0,8 proc. wzroście we wrześniu. Tymczasem, rynek oczekiwał, że wydatki wzrosły o 0,1 proc.

Rozmowy na temat uniknięcia klifu fiskalnego między Białym Domem a Republikanami w Kongresie USA na samym początku utknęły w impasie. Przyznał to republikański przewodniczący Izby Reprezentantów, John Boehner, odrzucając propozycje redukcji deficytu budżetowego przedstawione poprzedniego dnia przez prezydenta Baracka Obamę.

- Nie oszukujmy się, mamy impas. Wiecie, że jestem ostrożny w tym, co mówię, ale jak na razie prawie nic nie osiągnęliśmy - powiedział Boehner.

Ostatecznie, na finiszu sesji  Dow Jones IA zyskał 0,3 proc. S&P500 wzrósł o 0,02 proc., zaś  Nasdaq odnotował stratę o 0,07 proc.

Tym samym był to w przypadku Nasdaq najlepszy listopad od 2009 r. Indeks Dow Jones w ciągu miesiąca zyskał 0,6 proc., S&P 0,3 proc., a Nasdaq aż 1,1 proc.

Największe straty odnotowała dzisiaj spółka Zynga, która z powodu zerwania współpracy z Facebookiem w ciągu sesji traciła ponad 6 proc. Niemal 10 proc. tracił również Groupon. W czwartek spółka zdecydowała o pozostawieniu Andrew Masona na stanowisku prezesa. Wcześniej Mason twierdził, że jakby czuł, iż nie jest odpowiednią osobą na tym stanowisku to „sam by się zwolnił”

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg
None
None