Amerykańskie władze monetarne miały podjąć decyzję odnośnie stóp procentowych. W tym przypadku rynek nie oczekiwał niespodzianki, prognozując utrzymanie ich na dotychczasowym, rekordowo niskim poziomie. Tak też istotnie się stało. Zdecydowanie ważniejszy miał być komunikat o kondycji amerykańskiej gospodarki i krokach jakie zamierza podjąć Fed w najbliższym czasie. Jednak i w tym przypadku nie było zaskoczenia.
Inwestorów znów zaniepokoiły dane z rynku nieruchomości. Wpierw okazało się, że w minionym tygodniu spadła o 10,9 proc. liczba złożonych wniosków o kredyt hipoteczny. Ale to gracze jeszcze jakoś przełknęli. Zdecydowanie bardziej negatywnie odnieśli się do informacji o nieoczekiwanym spadku sprzedaży nowych domów. W grudniu obniżyła się ona do 342 tys., najniższy poziom od marca 2009 r., zamiast jak prognozowano wynieść 470 tys., jak miesiąc wcześniej.
Rozczarowały też dokonania kwartalne kilku znaczących dla rynku spółek. Jak choćby w przypadku koncernu Caterpillar. Ten największy na świecie producent ciężkiego sprzętu budowlanego odnotowała aż 65-proc. spadek zysku w ostatnim kwartale 2009 r. O niemal 40-proc. spadły przychody ze sprzedaży. I choć rentowność okazała się wyższa od oczekiwań analityków, jednak silnym spadkiem kursu rynek zareagował na „niepokojącą” prognozę odnośnie bieżącego roku.
W średniej Dow Jones dobrze prezentował się natomiast Boeing. Zwyżkę kursu wsparły lepsze od prognoz analityków wyniki
Jednym z bohaterów na rynku technologicznym znów był Apple. Koncern w trakcie sesji zaprezentował swoje najnowsze dziecko, tablet iPad, który ma być prekursorem kolejnej rewolucji w segmencie mobilnej rozrywki.