S&P 500 rósł pod koniec sesji o 0,9 proc. O tyle samo podskoczył Dow Jones, a Nasdaq Composite zwyżkował o 1,3 proc. Tego dnia na Wall Street do godziny 16, właścicieli zmieniło ponad 6 mld akcji, czyli o 4,8 proc. więcej niż tydzień wcześniej.
Nawet o 4,5 proc. drożały akcje księgarni internetowej Amazon.com, którą bank Morgan Stanley dodał do swojej listy „Best Ideas”. Rosła też cena papierów Microsoftu, giganta branży IT. Wszystko za sprawą zapowiadanej na wtorek prezentacji, na której według oczekiwań rynku ma zostać pokazana nowa generacja chmury dla biurowych pakietów.
Technologiczne spółki były w centrum uwagi także dlatego, że według ankiety przeprowadzonej przez International Data Corp., w 2011 r. o 5,6 proc. wzrosną wydatki koncernów i instytucji rządowych na technologie informatyczne.
Nastroje na Wall Street poprawiły też doniesienia z Europy, które dają nadzieję na rozwiązanie kryzysu w Grecji. W poniedziałek wieczorem rozpoczęła się w Atenach trzydniowa debata parlamentarna nad projektem oszczędnościowym. Wcześniej jednak francuskie banki zgodziły się, aby Grecy spłacali swoje zadłużenie wolniej.
Ameryka śledziła również negocjacje w sprawie podniesienia ustawowego limitu zadłużenia USA. Prezydent Barack Obama po raz pierwszy osobiście objął kierownictwo w negocjacjach z republikańską opozycją na ten temat po tym, jak negocjacje utkwiły w impasie.
Powołując się na ekonomistów, Biały Dom ostrzega, że nie podniesienie pułapu długu publicznego może wywołać poważne zaburzenia na rynkach finansowych i wpędzić świat w kolejną recesję.
Negocjacje na temat zadłużenia załamały się w zeszłym tygodniu, kiedy dwaj
politycy prowadzący je ze strony Republikanów - lider większości w Izbie
Reprezentantów Eric Cantor oraz senator Jon Kyl - odmówili udziału w dalszych
rozmowach w proteście przeciw naciskom Demokratów na podwyższenie
podatków.