Wall Street odbija się z dwuletniego dołka

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2016-02-12 17:54

Piątkowa sesja na giełdzie nowojorskiej przebiega pod znakiem odrabiania zanotowanych od początku tygodnia strat.

Odbicie na rynku ropy naftowej i niezłe dane z gospodarki amerykańskiej pozwoliły inwestorom zza oceanu złapać oddech, po tym jak w czwartkowym handlu indeks S&P500 znalazł się przejściowo najniżej od dwóch lat. Po ponad dwóch godzinach od otwarcia główny wskaźnik oraz Dow Jones rosną po 1,4 proc., a Nasdaq utrzymuje się na 1,1-procentowym plusie. Sprzedaż detaliczna rosła w styczniu w tempie 0,2 proc., czyli dwukrotnie wyższym od oczekiwanego. Tymczasem notowania ropy brent rosną o 5,1 proc., zmniejszając zanotowane od początku tygodnia straty do 4,3 proc.

- Dane o sprzedaży detalicznej były przyzwoite, jednak żadne odczyty nie będą w stanie zrównoważyć obaw, które ostatnio panowały. Inwestorzy są uwrażliwieni na sygnały dotyczące polityki pieniężnej, a obawy, że decydenci popełnią błąd, są spore – komentował w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Eric Wiegand, zarządzający US Banku.

Straty odrabiano także w Europie. Frankfurcki DAX i paryski CAC40 solidarnie zyskały po 2,5 proc. Ćwierć proc. zyskał WIG, który w poprzednich dniach nie spadał równie mocno jak zachodnioeuropejskie indeksy. Za oceanem o 26 proc. skoczyły notowania Groupona. Zysk spółki za zakończony kwartał okazał się lepszy od prognoz. Zmierzający do końca sezon wyników kwartalnych za oceanem zakończy się 4,5-procentowym spadkiem zysków spółek z indeksu S&P500, wynika z prognoz analityków, choć jeszcze w połowie stycznia specjaliści oczekiwali ich 7-procentowego uszczuplenia.

Bloomberg