Po godzinie handlu S&P500 zyskuje 0,2 proc., zmiany Dow Jonesa nie przekraczają 0,1 proc., a Nasdaq zwyżkuje o 0,5 proc. Pierwszy z indeksów zszedł z zanotowanego w ubiegły wtorek historycznego rekordu, po tym jak w czwartek opublikowano wyjątkowo słabe dane o produkcji przemysłowej w największej gospodarce świata.
- Zobaczyliśmy trochę gorszych danych i to skłoniło uczestników rynku do większej ostrożności. Wyceny amerykańskich akcji są raczej wysokie niż niskie, więc aby akcje dalej drożały, potrzeba wzrostu gospodarczego, a nie tylko wzrostu zysków spółek – komentował dla Bloomberga Joost van Leenders, strateg towarzystwa BNP Paribas Investment Partners.
Po otwarciu o blisko 5 proc. tanieją papiery Campbell Soup. Spółka obniżyła prognozę sprzedaży na bieżący rok.

