W środę główne indeksy giełdy nowojorskiej odbijają się po największej dwudniowej wyprzedaży od miesiąca. Na półmetku handlu S&P500 zyskuje 0,6 proc., Dow Jones drożeje o 0,4 proc., a Nasdaq utrzymuje się 1,0 proc. nad kreską. Tym samym główny wskaźnik zbliżył się na odległość niespełna jednego proc. do zanotowanego w ubiegłym tygodniu najwyższego poziomu w tym roku. Najważniejszym wydarzeniem dnia będzie planowana na godzinę 20.00 czasu polskiego publikacja stenogramów z marcowego posiedzenia amerykańskich władz monetarnych.
- Indeksy się odbijają, bo nie było mocnego uzasadnienia dla wcześniejszych zniżek. Nastroje wspierają ceny ropy, a one w ostatnich dniach z wyprzedzeniem pokazywały to, w którą stronę podążą inne rynki. Wszyscy czekają na początek sezonu wyników, a w tym tygodniu nie zaplanowano żadnych przełomowych wydarzeń – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Dan McMahon, dyrektor w firmie inwestycyjnej Raymond James & Associates.
Kupujący przeważali także w Europie. Frankfurcki DAX wzrósł o 0,6 proc., paryski CAC40 zyskał 0,8 proc. Na 0,9-procentowym minusie handel zakończył jednak warszawski WIG. Sezon wyników kwartalnych zainauguruje poniedziałkowy raport giganta aluminiowego Alcoa. Zyski spółek z indeksu S&P500 spadły w zakończonym kwartale o 9,5 proc., wynika z szacunków zebranych przez Bloomberga.
