Wall Street pod dyktando podaży

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2018-11-09 22:06

Spadkami zakończyła się piątkowa sesja na amerykańskich giełdach. Słabe nastroje panujące wśród inwestorów pobudzane były ponownym ożywieniem obaw związanych z Chinami i ich wpływem na dynamikę wzrostu światowej gospodarki. Do podaży walorów skłaniała tez kolejna przecena notowań ropy, która uderzyła w wyceny akcji spółek paliwowo-energetycznych mających duży udział w indeksach. .

Gracze pozbywali się również udziałów w spółkach technologicznych, a spadki napędzane były sięgającym ponad 2 proc. „zjazdem” kursu papierów Apple. 

NYSE, Wall Street
NYSE, Wall Street
Bloomberg

Handlujących akcjami zaniepokoił raport o inflacji producenckiej w Chinach. W październiku spadła ona po raz czwarty z rzędu z powodu – jak tłumaczą ekonomiści – schładzającego się popytu wewnętrznego. Spadł również wskaźnik aktywności przemysłowej, a sprzedaż samochodów – podobnie jak PPI – również spadła czwarty miesiąc z kolei.

Z kolei inflacja PPI w Stanach Zjednoczonych wzrosła w minionym miesiącu o 0,6 proc. notując najwyższą dynamikę od sześciu lat. Napędzał ją wzrost kosztów energii i usług handlowych.

W rezultacie znaczącej przewagi sprzedających na finiszu indeks Dow Jones IA tracił 0,77 proc. Wskaźnik S&P500 zniżkował o 0,92 proc. zaś technologiczny Nasdaq spadał o 1,65 proc. 

Jednak w skali całego tygodnia wskaźniki odnotowały solidną zwyżkę rosnąc odpowiednio o 2,8; 2,7 i 0,7 proc.