Wall Street próbuje się odbić…

MWIE, Bloomberg
08-06-2010, 13:44

Kontrakty na główne indeksy giełdy nowojorskiej powstrzymały spadki, jednak na razie trudno mówić o większym odreagowaniu. Po godzinie 13. czasu polskiego kontrakty na S&P 500, Dow Jonesa oraz NASDAQ zyskiwały od 0,1 do 0,4 proc.

Uspokajające wypowiedzi Bena Bernenke zdołały zatrzymać postępującą przecenę. Szef Fed stwierdził, że ożywienie w gospodarce amerykańskiej nadal pozostaje niezagrożone, choć jego tempo nie jest imponujące. W ciągu ostatnich dwóch sesji indeks szerokiego rynku S&P 500 zanotował największy dwudniowy spadek od lutego 2009, do czego przyczyniły się obawy, że zaostrzenie kryzysu zadłużenia w Europie doprowadzi do podwójnego dna recesji w USA.

Nadal pod presją pozostawało euro, nie mogąc odbić się od 4-letnich minimów. Przecenę wobec dolara zanotował także funt po tym, jak Fitch stwierdził, że zadanie ograniczenia wydatków budżetowych Wielkiej Brytanii jest niezwykle trudne. Umocnienie waluty amerykańskiej czyni największą gospodarkę świata mniej konkurencyjną wobec jej partnerów handlowych.

"Akcje wyglądają na podatne na dalszą przecenę" - komentował David Morrisom, strateg rynkowy z londyńskiego GFT.

W handlu we Frankfurcie ok. 0,5 proc. tracił Goldman Sachs. Bank został objęty dochodzeniem komisji badającej przyczyny kryzysu finansowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MWIE, Bloomberg

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / Wall Street próbuje się odbić…