Wzrost indeksów aktywności przemysłu przetwórczego w Chinach, Europie i USA, gdzie ma on największą wartość od od czerwca, oraz sygnały z Aten o zbliżającym się porozumieniu w sprawie redukcji długu Grecji u prywatnych wierzycieli, to wszystko sprawiło, że inwestorzy zaczęli kupować w środę akcje. Przez cztery poprzednie sesje raczej się ich pozbywali, realizując zyski po najlepszym styczniu od 1997 roku.
W środę największym popytem cieszyły się akcje spółek finansowych (1,6 proc.), przemysłowych (1,1 proc.) i materiałowych (1,0 proc.). Najsłabiej wypadły segmenty energii (0,45 proc.), na czym zaważył spadek ceny ropy, użyteczności publicznej (0,4 proc.) i dostawców dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (0,3 proc.). Najmocniej drożejącą spółką z S&P500 był Whirlpool. Akcje producenta AGD drożały o kilkanaście procent po tym, jak przedstawił optymistyczną prognozę tegorocznych wyników. Najmocniej przecenioną w indeksie spółką był Amazon.com. Największy na świecie internetowy detalista miał słaby czwarty kwartał, do tego zapowiedział stratę w obecnym. W grupie najmocniej drożejących spółek znalazł się także Morgan Stanley, którego akcje drożały po tym, jak Facebook wybrał go do przeprowadzenia IPO. Ostatecznie zdrożało ponad 400 spółek z S&P500.
Wzrosły kursy 85 proc. spółek z Nasdaq Composite. Najmocniej zdrożały akcje Seagate Technology po tym, jak producent twardych dysków przedstawił dobre wyniki kwartalne i optymistyczną prognozę na kolejne trzy miesiące.
Spośród 30 blue chipów ze średniej Dow Jones zdrożało 26. Najmocniej Bank of America, Hewlett-Packard i United Technologies. Cztery przecenione blue chipy, to: koncern naftowy Chevron, dostawca sprzętu medycznego i kosmetyków Johnson & Johnson, koncern farmaceutyczny Pfizer oraz potentat rynku fast-food McDonald’s.