Wall Street rozpoczyna tydzień wzrostami

WST
opublikowano: 2009-05-04 15:50

Rozpoczynające nowy tydzień notowania na Wall Street zaczęły się od wzrostu indeksów. Na rynku czuje się jednak sporą nerwowość związaną m.in. z sytuacją w sektorze bankowym, a podsycaną spekulacjami dotyczącymi kolejnych instytucji, które będą musiały podnieść swoje kapitały. Gracze nie poznają dziś jednak wyników stress tests. Publikacja została przesunięta na czwartek.

Inwestorzy wypatrują teraz na przewidzianą po godzinie 16. polskiego czasu publikację danych o indeksie podpisanych umów kupna domów i o wydatkach na inwestycje budowlane. W pierwszym przypadku prognozowany jest marcowy spadek rzędu 0,4 proc. wobec nieoczekiwanego wzrostu miesiąc wcześniej o 2,1 proc. W drugim, oczekuje się 1,3-proc. spadku.

Atmosferę podgrzewają plotki o „niedoborach” finansowych czołowych banków. W trakcie weekendu liczba instytucji, które mogą być zmuszone do podniesienia swoich środków, została zwiększona przez analityków aż do 14 (z 19 badanych przez Fed). Tymczasem wielu specjalistów uważanych za guru rynkowych, m.in. Mark Mobius, dyskredytuje analizy przeprowadzone przez rząd.
Handlujący wolą jednak dmuchać na zimne. Jak w przypadku Banku of America i Citigroup. Dziennik „Financial Times” poinformował, że BoA poszukuje dodatkowych 10 mld USD. Wcześniej instytucja otrzymała już od państwa wsparcie rzędu 45 mld USD.

Wzrost cen surowców przekłada się pozytywnie na notowania spółek reprezentujących branżę wydobywczo-przetwórczą. Powody do zadowolenia powinni mieć szczególnie akcjonariusze Freeport-McMoRan Copper & Gold, Alcoa oraz Exxon Mobil.

Dużym wzięciem cieszą się akcje Sprint Nextel. To zasługa rezultatów za I kwartał zdecydowanie lepszych od oczekiwań analityków.