Inwestorzy wypatrują teraz na przewidzianą po godzinie 16. polskiego czasu publikację danych o indeksie podpisanych umów kupna domów i o wydatkach na inwestycje budowlane. W pierwszym przypadku prognozowany jest marcowy spadek rzędu 0,4 proc. wobec nieoczekiwanego wzrostu miesiąc wcześniej o 2,1 proc. W drugim, oczekuje się 1,3-proc. spadku.
Atmosferę podgrzewają plotki o „niedoborach” finansowych czołowych banków. W
trakcie weekendu liczba instytucji, które mogą być zmuszone do podniesienia
swoich środków, została zwiększona przez analityków aż do 14 (z 19 badanych
przez Fed). Tymczasem wielu specjalistów uważanych za guru rynkowych, m.in. Mark
Mobius, dyskredytuje analizy przeprowadzone przez rząd.
Handlujący wolą
jednak dmuchać na zimne. Jak w przypadku Banku of America i Citigroup. Dziennik
„Financial Times” poinformował, że BoA poszukuje dodatkowych 10 mld USD.
Wcześniej instytucja otrzymała już od państwa wsparcie rzędu 45 mld USD.
Wzrost cen surowców przekłada się pozytywnie na notowania spółek reprezentujących branżę wydobywczo-przetwórczą. Powody do zadowolenia powinni mieć szczególnie akcjonariusze Freeport-McMoRan Copper & Gold, Alcoa oraz Exxon Mobil.
Dużym wzięciem cieszą się akcje Sprint Nextel. To zasługa rezultatów za I
kwartał zdecydowanie lepszych od oczekiwań analityków.