Wall Street ruszy pod kreską

WST
opublikowano: 2009-04-27 13:11

Zapowiada się spadkowe otwarcie poniedziałkowych notowań na Wall Street. Na taki rozwój wypadków wskazują spadające wyceny kontraktów terminowych na indeksy amerykańskich giełd.

Analitycy tłumaczą takie zachowanie rynku obawami związanymi z epidemią świńskiej grypy oraz reakcją na komentarz Lawrence'a Summersa, dyrektora Narodowej Rady Gospodarczej Białego Domu na temat kondycji gospodarki USA.

Nowa odmiana grypy zbiera coraz większe żniwo na świecie. Co prawda jeszcze nie ma znamion pandemii, ale niestety nie można wykluczyć i takiego scenariusza. To kolejny cios dla gospodarek. Już kilka krajów wprowadziło zaostrzone przepisy na przejściach granicznych, a niektóre jak Chiny, czasowo wstrzymały w poniedziałek import mięsa wieprzowego z Meksyku i tych stanów USA.

Z kolei Summers stwierdził, że gospodarka Stanów Zjednoczonych będzie się nadal kurczyć, z ostrymi spadkami w zatrudnieniu przez dość długi okres w tym roku. Podkopało to silne ostatnio nadzieje na szybki powrót gospodarki na właściwe tory.

Doniesienia te z miejsca zaowocowały wzrostem notowań papierów skarbowych.

W przedsesyjnym handlu tracą na wartości walory Alcoa, największego w USA producenta aluminium, za co winę ponoszą spadki na rynku surowcowym. Zniżkują też notowania Freeport-McMoRan Copper & Gold, czołowego producenta miedzi i złota.

We Frankfurcie podaż zdominowała handel akcjami General Electric.

Tuż po godzinie 13-tej futures na indeks DJ zniżkowały o 1,69 proc., na S&P500 traciły 1,86 proc.  zaś na Nasdaq100 spadały o 1,46 proc.