Po kilku dniach rajdu kontrolę nad giełdą nowojorską znów przejęli sprzedający. Po ponad dwóch godzinach handlu S&P500, Dow Jones oraz Nasdaq solidarnie tracą po 0,9 proc. Nastroje popsuło tym razem największe od stycznia obniżenie stopy referencyjnej przez bank Chin. Tym samym główny indeks, który w poniedziałek znalazł się najwyżej od sześciu tygodni, pogłębił tegoroczną stratę do 0,7 proc.
- Utrzymuje się niepewność co do sytuacji w Chinach, a ceny ropy wciąż się nie ustabilizowały. Podwyższona zmienność utrzyma się tygodniami, a nawet miesiącami, dopóki obawy o globalny wzrost i ceny ropy nie ustąpią – komentował w wywiadzie dla Bloomberga Heinz-Gerd Sonnenschein, strateg Deutsche Postbanku.
W korekcie pogrążyły się również parkiety europejskie. Frankfurcki DAX stracił 1,5 proc., paryski CAC40 zniżkował o 1,4 proc., a warszawski WIG oddał 0,3 proc. Mieszane dane napłynęły z gospodarki amerykańskiej. Wskaźnik zaufania konsumentów mierzony przez Conference Board niespodziewanie spadł w lutym do zaledwie 92,2 punktu. Powyżej prognoz ukształtowała się jednak sprzedaż nieruchomości z rynku wtórnego za styczeń.
