Wall Street skończyło się paliwo do wzrostów

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2010-12-17 15:58

Handel na otwarciu sesji w Nowym Jorku był niemrawy, a po ostatniej fali wzrostów inwestorzy potrzebują nowego impulsu do dalszych zakupów.

Po 20 minutach handlu Dow Jones traci ¼ proc., Nasdaq minimalnie zyskuje, a S&P 500 zniżkuje 0,1 proc.

- Dzisiaj jest dość nudny dzień. Wyniki firm były dobre, więc przedsiębiorstwa siedzą na rekordowej górze gotówki. To prawda, Europa daje powody do zmartwień, a rynek dużo zyskał w ostatnich miesiącach. Jednak w najbliższym czasie czeka nas konsolidacja, a w dłuższym okresie wzrosty powinny się utrzymać – komentował Frank Ingarra, zarządzający Hennessy Advisors.

Spadki przeważały w Europie po tym, jak porozumienie ws. stworzenia stałego mechanizmu antykryzysowego nie zdołało uspokoić rynków.

Po rozpoczęciu handlu inwestorzy poznają indeks wskaźników wyprzedzających Conference Board. Analitycy spodziewają się poprawy o 1,1 proc. po tym, jak miesiąc wcześniej wskaźnik wzrósł o 0,5 proc.

Oracle, drugi co do wielkości producent oprogramowania, zwyżkuje o 4 proc. Wyniki za ostatni kwartał były lepsze od oczekiwań analityków, a rekomendację dla spółki ze „zgodnie z rynkiem” do „przeważaj” podniósł Oppenheimer & Co.

BlackBerry, Research In Motion, drożeje o 2 proc. Spółka opublikowała prognozę zysku na bieżący kwartał na poziomie 1,74 USD.