Z najnowszych danych z państwa środka wynika, że import we wrześniu spadł aż o 20 proc., co było wynikiem słabego popytu krajowego. To wskazuje, że wzrost w drugiej gospodarce świata gaśnie.
- Wiadomości ze świata wydają się przykuwać uwagę i widzimy, że USA będą temu przeciwdziałać – powiedział w rozmowie z Reutersem Paul Springmeyer, zarządzający port folio w U.S. Bank.
Jest to jednak korekta po dłuższym rajdzie, który miał miejsce po wyprzedaży z końca sierpnia wywołanej ostrą dewaluacją juana.
- W ciągu pierwszych 10 dni października byliśmy świadkami sporego rajdu. Oczekiwania co do zysków spółek są dość niskie. Na całym świecie obniżono prognozy danych makroekonomicznych. Dlatego spodziewam się, że rynek znajdzie wsparcie – komentował w wypowiedzi dla Bloomberga Eric Green, szef analiz w firmie inwestycyjnej Penn Capital.

Na finiszu sesji indeks DJ IA spadał o 0,29 proc. Wskaźnik S&P500 tracił 0,67 proc. zaś NAsdaq Composite taniał o 0,86 proc.