Na około dwie godziny przed rozpoczęciem handlu w USA kontrakty na DJ i S&P500 tracą po ok 0,2 proc., a Nasdaq futures nie zmienił wartości.
Środowa sesja zakończyła się zniżką indeksów. Rezerwa Federalna pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie, co nie zdziwiło rynku. Inwestorom nie spodobał się jednak komentarz nt. spowolnienia skupu tzw. MBS-ów, czyli papierów wartościowych zabezpieczonych hipoteką.
- Cieszymy się, że Fed wykazuje coraz więcej
optymizmu ws. wzrostu naszej gospodarki. Czekamy, kiedy Bank Rezerwy Federalnej
będzie bardziej konkretny w kwestii odejścia od najbardziej ekspansywnej
polityki monetarnej w historii USA – twierdzi ekonomista z First Trust.
Wpływ
na nastroje inwestorów będzie miał publikowany o godz. 14.30. cotygodniowy
odczyt nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Tym razem analitycy prognozują
wartość o 5 tys. większą niż przed tygodniem (550 tys.).
Wśród spółek, inwestorzy przyjrzą się Electronic Arts - po tym, jak Microsoft podał wczoraj do wiadomości, że nie zamierza kupić producenta gier (jak spekulowano wcześniej).
Po publikacji wzrostu zysku przez Red Hat o 37
proc. na handlu przedsesyjnym akcje spółki rosły o blisko 7
proc.