Po około 40 minutach handlu indeks DJ rósł o 0,34 proc. S&P500 zyskiwał 0,48 proc. zaś Nasdaq 0,74 proc.
Według opinii analityków, dzisiejszą zwyżkę indeksów wspierają piątkowe dane z rynku pracy, na które z uwagi na świąteczną przerwę inwestorzy nie mieli czasu zareagować. Chodzi przede wszystkim o liczbę wykreowanych w sektorze pozarolniczym miejsc pracy, których przybyło w marcu 162 tys. To co prawda nieco mniej niż oczekiwali ekonomiści, ale i tak to najlepszy wynik od ponad 3 lat. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że 48 tys. etatów zostało stworzonych sztucznie przez rząd, a nie przez gospodarkę (obejmują one zatrudnionych w charakterze czasowym).
W okresie od stycznia 2008 r. do października 2009 r. w amerykańskiej gospodarce zredukowano 8,32 mln miejsc pacy – podał Departament Pracy. W tym czasie stworzono jedynie 117 tys. etatów.
Wsparciem dla indeksów są też dzisiejsze dane o indeksie ISM dla sektora usług oraz z rynku nieruchomości. W marcu wskaźnik ISM wyniósł 55,4 pkt. i był wyższy od prognozy analityków. Lepsze tez zdecydowanie od prognoz okazały się dane o podpisanych umowach kupna domów w lutym. Indeks wzrósł o 8,2 proc. podczas gdy prognoza mówiła o spadku rzędu 0,1 proc.
Wśród spółek przyciągających uwagę inwestorów jest m.in. Caterpillar. Gigant segmentu producentów ciężkiego sprzętu budowlanego jest w gronie tych spółek, które zdecydowały się zwiększyć zatrudnienie w związku z sygnalizowanym przez firmę od połowy 2009 r. ożywieniem w branży.
Oczy handlujaych zwrócone są też na Apple. Wszystko za sprawą uruchomionej w weekend sprzedaży iPada, z którym wiązane są ogromne nadzieje. Spółka poinformowała, że znalazła nabywców w USA na ponad 300 tys. urządzeń (w tym wliczone są przedzamówienia) w pierwszym dniu handlu, co nieco odbiegło od optymistycznych projekcji części analityków. Kurs akcji poddaje się wahaniom.
Dobrze spisują się spółki górnicze i paliwowe, co zawdzięczają wzrostowi
notowań surowców. Z trendu włamuje się Alcoa, największy w USA producent
aluminium.