Dow Jones i S&P500 zaliczyły największy spadek od początku roku. Inwestorzy pozbywali się akcji przed długim weekendem. Najczęściej wymienianą główną przyczyną pogorszenia nastrojów jest rozczarowanie wynikami JP Morgan Chase. Chodzi głównie o jego stratę z bankowości detalicznej oraz niższe niż oczekiwano przychody. Największy pod względem kapitalizacji bank w USA miał według analityków przypomnieć inwestorom, że to jeszcze nie koniec strat banków na kredytach hipotecznych i innych rodzajach pożyczek. Akcje JP Morgan staniały o 2,2 proc., ale nie były najmocniej przecenione w branży. Jeszcze bardziej spadły kursy Bank of America (3,3 proc.), Wells Fargo (3,0 proc.) i Citigroup (2,5 proc.). Indeks branży bankowej stracił 2,16 proc., a całego sektora finansowego 2,0 proc. Jeszcze większą zniżkę zanotował jedynie indeks spółek półprzewodnikowych. Philadelphia Semiconductor Index tracił na zamknięciu 3,4 proc. W dół poszły notowania wszystkich 21 wchodzących w jego skład spółek. Najmniej, tylko 0,85 proc., tracił Texas Instruments. Najwięcej, aż 6,6 proc., producent diod, spółka Cree. Akcje Intela staniały o ponad 3 proc. mimo iż jego wyniki kwartalne okazały się lepsze niż oczekiwano.
Spadła wartość wszystkich indeksów 10 głównych segmentów S&P500. Mocniej niż rynek traciły wskaźniki spółek finansowych, przemysłowych, telekomów i IT. Pomimo gorszego odczytu wskaźnika zaufania konsumentów akcje spółek dostarczających dobra codziennego użytku oraz z segmentu consumer discretionary taniały mniej niż rynek, odpowiednio o 0,65 i 0,89 proc.
MD