Wall Street zaczyna dzień od spadków

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2020-03-27 14:47

Notowania na rynku kasowym Wall Street zaczęły się tak, jak sugerowało zachowanie kontraktów terminowych, czyli spadkiem indeksów.

Po kwadransie handlu wszystkie trzy główne wskaźniki świeciły na czerwono. Indeks największych blue chipów DJ IA traci 4,22 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 zniżkował o 3,76 proc. zaś technologiczny Nasdaq spadał o 3,63 proc. Biorąc pod uwagę, że na parkietach mamy do czynienia z prawdziwym rollercoasterem wcale nie można przesądzać, że i na finiszu sesji indeksy będą pod kreską, choć raczej wykazują tendencję zniżkową. 

NYSE, Wall Street
fot. Bloomberg

Na razie jednak wskaźniki przerwały trzydniową zwyżkę. 

Wzrosty w tym tygodniu nie odzwierciedlają w pełni zaufania rynku, wiary, że epidemia koronawirusa osiągnęła szczyt i że zawirowania gospodarcze się skończyły – ocenia sytuację Han Tan, analityk rynku w FXTM w Kuala Lumpur.

Wpływ na podejmowane w piątek decyzje przez inwestorów może mieć oczekiwanie na głosowanie w Izbie Reprezentantów programu ratunkowego dla amerykańskiej gospodarki, który przeszedł już przez Senat.

Handlujący akcjami musza mierzyć się w piątek z kolejną przeceną notowań ropy, która zeszła ponownie poniżej poziomu 22 USD/b. To determinuje spadek kursu akcji koncernów paliwowo-energetycznych z Exxon Mobil i Cheveron na czele.

Presję na wycenę akcji banków może mieć spadek rentowności amerykańskich i niemieckich obligacji zmniejszający potencjalne zyski instytucji finansowych.

Na wartości traci też, choć nieznacznie, złoto. 

Po dwudniowym rajdzie, zadyszkę załapały walory Boeinga. Koncern lotniczy uznany za strategicznie ważny dla amerykańskiej gospodarki będzie jednym z największych beneficjentów pomocy państwowej.