Na zamknięciu sesji indeks Dow Jones IA spadał o 0,16 proc. wskaźnik S&P500 zniżkował o 0,10 proc. zaś Nasdaq tracił 0,04 proc.
Jedyną istotną informacją z obszaru makro była we wtorek prezentacja danych o kredycie konsumenckim. W kwietniu ich wartość wzrosła siódmy miesiąc z rzędu do 6,25 mld USD z 4,82 mld w marcu po korekcie.
Przemówienie przewodniczącego amerykańskich władz monetarnych było przewidziane tuż przed zamknięciem handlu na Wall Street. Gracze mieli nadzieję, że Bernanke da odpór „jastrzębiom” z Fed i opowie się za kolejnym zastrzykiem pieniędzy dla chimerycznej gospodarki.
Jednak komentarz szefa Fed do sytuacji w gospodarce rozczarował. Stwierdził, że w drugiej połowie roku należy oczekwiać wzrostu zatrudnienia i wzmocnienia dynamiki wzrostu gospodarczego, zaś inflacja będzie pod kontrolą. Obawy o "zaliczenie" drugiego dna recesji ocenił jako mało prawdopodobne.
Powody do zadowolenia z powodu rosnącej wyceny mieli udziałowcy International Paper. Największy na świecie producent papieru złożył ocenianą na 3,31 mld USD ofertę przejęcia Temple-Inland. Informacja ta w przypadku przejmowanej spółki doprowadziła do ponad 40-proc. podbicia kursu.
Wzięciem cieszyły się również akcje Ford Motor. Wicelider amerykańskiego rynku motoryzacyjnego poinformował, że do 2015 r. oczekuje 50-proc. wzrostu globalnej sprzedaży. Winą za słabe perspektywy dla drugiego kwartału obarczył przede wszystkim skutki trzęsienia ziemi w Japonii.
Bernanke zasygnalizował brak zmian w poltyce monetarnej, ale stwierdził że zerowe stopy i skup obligacji są nadal potrzebne.
Zwyżkował kurs papierów Intela. To rezultat komentarza analityków Citigroup,
według których może dojść do zawarcia „związku” z Apple.