Na dzisiejszym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy PZU właściciele spółki zdecydują, co zrobić z ponad 870 mln zł zysku towarzystwa za 2002 roku.
Dzisiaj odbędzie się WZA PZU, które ma przyjąć sprawozdanie finansowe towarzystwa za 2002 rok, udzielić absolutorium członkom zarządu spółki i dokonać podziału zysku. Decydujący głos na WZA ma Skarb Państwa dysponujący ponad 55 proc. akcji.
W tym roku znów jest co dzielić. W 2002 roku PZU zarobiło netto 871,1 mln zł — najwięcej w historii.
— Zarząd zarekomenduje walnemu zgromadzeniu pozostawienie zysku w spółce — twierdzi Tomasz Fill, rzecznik PZU.
Rok temu — mimo podobnej rekomendacji — akcjonariusze głosami zarówno SP, jak i Eureko i BIG Inwestycje zdecydowali o wypłacie dywidendy. Przeznaczono na nią wówczas 30 proc. zysku. Jeżeli w tym roku decyzja właścicieli będzie podobna, to do podziału będzie aż 261 mln zł.
Ponad 14 proc. wartości dywidendy przypada na obecnych i byłych pracowników PZU oraz podmioty dysponujące skupionymi od nich akcjami. Największy pakiet ma fundusz Highwood Partners, mniejsze: BRE Bank, Eureko, Beskidzki Dom Maklerski, Dom Maklerski Magnus, kilka funduszy NFI, Kredyt Bank i inni. PZU nie chce jednak podawać informacji o szczegółowym składzie akcjonariatu i udało nam się tylko ustalić, że w księdze akcyjnej znajduje się ponad 30 podmiotów mających powyżej 100 tys. akcji PZU. Skupywali oni akcje od pracowników i dopiero później wpisywali się do księgi akcyjnej. Wielu nie zrobiło tego do czerwca 2002 roku, kiedy to uchwalono dywidendę za 2001 roku. W rezultacie powstał spór, czy należy im się dywidenda, czy nie. Highwood Partners złożył w tej sprawie pozew do sądu, ale sprawa nie została jeszcze rozstrzygnięta. PZU, aby uchronić się przed płatnościami odsetek, złożyło sporne kwoty w depozytach sądowych. W tym roku kłopotów powinno być mniej, ponieważ akcjonariusze powpisywali się już w większości do księgi akcyjnej.
Walne zgromadzenie będzie też udzielało absolutorium członkom zarządu PZU urzędującym w 2002 roku. Najciekawsze będzie głosowanie w sprawie Zdzisława Montkiewicza, prezesa spółki. Eureko wielokrotnie krytycznie wypowiadało się o nim, a nawet wycofało w proteście przeciwko jego działaniom przedstawiciela z zarządu. Prezes PZU stracił też zaufanie resortu skarbu, o czym mówili zarówno minister Piotr Czyżewski, jak i wiceminister Barbara Misterska-Dragan. O dymisji prezesa PZU decyduje jednak minister skarbu.