Walutowy akcelerator trafił do lamusa

Mateusz Wojtala
08-08-2017, 22:00

Fundusze inwestycyjne wyceniane w dolarach imponują zyskami w ostatnim czasie, ale w TFI to produkty-widmo.

W ciągu ostatnich trzech miesięcy fundusze wyceniane w dolarach, widniejące w tabelach stóp zwrotu, osiągały średnio o 6,7 pkt. proc. wyższy wynik niż wyceniane w złotych. W pół roku różnica sięga średnio 12 proc. pkt. proc. To konsekwencja dużego osłabienia amerykańskiej waluty, która od początku roku straciła względem złotego niemal 14 proc. Problem w tym, że choć fundusze wyceniane w dolarach (są też w euro) są, to jakby ich nie było. A przynajmniej nie są aktywnie sprzedawane. Na infoliniach kilku towarzystw usłyszeliśmy, że takich funduszy w ofercie nie ma. Na innych — że są, ale zarządzający funduszami mówili coś zgoła innego.

Tego typu rozwiązania są jak porzucone dziecko, bo spośród sześciu TFI, które teoretycznie mają w ofercie dolarowe jednostki uczestnictwa, tylko w Pioneer Pekao TFI można je bez przeszkód kupić.

— Obecnie zainteresowanie tego typu subfunduszami nie odbiega od tego, co obserwowaliśmy w ostatnich miesiącach czy kwartałach, a w porównaniu z napływami do wielu innych funduszy z naszej oferty pozostaje relatywnie niewielkie. W pierwszym półroczu tego roku nie zaobserwowaliśmy znaczących zmian zainteresowania wśród inwestorów. Warto zaznaczyć, że subfundusze walutowe kierujemy przede wszystkim do osób już posiadających oszczędności w walucie obcej — komentuje Krzysztof Lewandowski, prezes zarządu Pioneer Pekao TFI.

W BPH TFI zakup jednostek walutowych nie jest możliwy, a Jarosław Lis, który zarządza BPH Obligacji Korporacyjnych (ma dolarowego bliźniaka, który w sześć miesięcy zarobił 13,9 proc., w złotych tylko 1,9 proc.), informuje, że takie rozwiązania to zaszłość historyczna. W Agio Funds TFI to właściwie też już historia. W ofercie są dwa takie fundusze (Globalny i Kapitał), a ich wyniki również są w ostatnim okresie znacznie lepsze niż złotowych odpowiedników, ale kolejne rozwiązania, wprowadzane na paletę produktową, wariantów walutowych już nie miały.

— Po prostu nie widać zapotrzebowania, choć teoretycznie powinno to ludzi ciekawić — mówi Adam Dakowicz, dyrektor departamentu zarządzania aktywami w Agio Funds.

Adam Dakowicz dodaje, że potencjalni klienci mogą się obawiać skomplikowanych przepisów podatkowych lub po prostu nie mieć wiedzy na temat produktów, który oferuje wynagrodzenie za podjęcie dodatkowego, walutowego ryzyka. Ponadprzeciętne zyski ciągnąza sobą ponadprzeciętne ryzyko. Filip Nowicki z Superfund uważa, że klienci nie akceptują ryzyka walutowego, które występuje przy tego typu instrumentach. Być może swoje zrobiły głośne problemy z kredytami we frankach i z opcjami walutowymi, co rykoszetem uderzyło w fundusze. Tymczasem walutowy komponent działa jak akcelerator zysków, bo w czasie hossy na rynku akcji złoty zwykle umacnia się do dolara i euro, co tylko poprawia stopy zwrotu. W okresie gorszej koniunktury straty są jednak zazwyczaj większe. Posiadając jednostki uczestnictwa funduszu, który wyceniany jest zarówno w polskiej, jak i amerykańskiej walucie, nie ma możliwości ich konwersji. Jedynym sposobem jest odkupienie jednostek w złotych i nabycie nowych w dolarach.

Co dalej z dolarem

Dolar po 4,12 zł, a może nawet po 5,76 zł? Dziś trudno uwierzyć, że tak przed rokiem wyglądały prognozy notowań dolara, przygotowane przez analityków zagranicznych instytucji finansowych. Mediana prognoz na koniec drugiego kwartału 2017 r. wynosiła 4,12 zł, a według najbardziej optymistycznych względem „zielonego” ekonomistów Barclays Banku kurs USD/PLN miał sięgnąć 5,76 zł. Tymczasem 30 czerwca na fixingu NBP kurs wyniósł 3,71 zł. Tak jak przed rokiem wierzono w siłę dolara, tak teraz wciąż większość analityków nie zakłada, by słabość wobec perspektywy podwyżek stóp procentowych przez Fed mogła się pogłębić. Mediana prognoz na koniec trzeciego kwartału to 3,81 zł, na koniec roku 3,70 zł, a na koniec 2018 r. 3,63 zł, wynika z danych zebranych przez agencję Bloomberg. [KZ]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mateusz Wojtala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Walutowy akcelerator trafił do lamusa