LONDYN (Reuters) - Rozwój wydarzeń w Argentynie stał się w czwartek kolejny raz powodem niepokoju inwestorów działających na rynkach wschodzących. Przedstawiciele opozycyjnej Partii Peronistów próbowali w Kongresie złagodzić rządowy plan obcięcia pensji i emerytur.
Peroniści, którzy kontrolują 13 spośród 23 argentyńskich prowincji poparli na początku tygodnia rządowy plan redukcji deficytu. Szybko jednak okazało się, że poparcie to jest bardzo ogólne.
Opór Peronistów może wzmocnić obawy rynku o to, że Argentyna nie będzie w stanie ograniczyć wydatków, co jest niezbędne by kraj mógł spłacić swoje sięgające 128 miliardów dolarów zadłużenie.
Wśród walut środkoweuropejskich na skutki kryzysu argentyńskiego i tureckiego odporne okazują się jak na razie czeska i słowacka korona. Obie te waluty wzrosły w czwartek do poziomu najwyższego od dwóch miesięcy wobec dolara, podążając śladami euro.
Europejska waluta wzrosła do najwyższego od dwóch miesięcy poziomu wobec dolara, bo w środę prezes Zarządu Rezerwy Federalnej Alan Greenspan bardzo ostrożnie wyrażał się na temat perspektyw ożywienia gospodarki, a prezydent Bush powiedział, że mocny dolar szkodzi eksporterom.
Czeską i słowacką walutę umacniały także oczekiwania dużego napływu inwestycji zagranicznych w dalszej części bieżącego roku.
Słowacki minister gospodarki Lubomir Harach powiedział w środę, że bezpośrednie inwestycje zagraniczne mogą w tym roku przekroczyć pięć miliardów dolarów, jeżeli do końca roku sprzedane zostanie 49 procent akcji gazowego monopolu SPP.
Za euro płacono 33,93 korony wobec 33,92 w środę, a za dolara 38,76 korony wobec 38,90 w środę.
Euro kosztowało 42,75 korony słowackiej wobec 42,61 w środę, a dolar 48,86 korony wobec 48,93 w środę.
Turecka lira kontynuowała środową zwyżkę. Według dealerów bank centralny aktywnie działał na rynku w obronie rodzimej waluty.
Za dolara płacono 1.348.000 lir wobec 1.375.000 na środowym zamknięciu.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))