Waluty uderzyły w Asbis

Katarzyna Latek
opublikowano: 2009-02-11 00:00

Asbis już drugi kwartał z rzędu zaraportował słabe wyniki. Powód — drogi dolar i słaby popyt na rynkach wschodnich. Konkurencja też nie kwitnie.

DI BRE Banku prognozuje gorszy rok dla dystrybutorów IT

Asbis już drugi kwartał z rzędu zaraportował słabe wyniki. Powód — drogi dolar i słaby popyt na rynkach wschodnich. Konkurencja też nie kwitnie.

Notowany na warszawskiej giełdzie Asbis już kwartał temu zapowiadał, że jego wyniki mogą rozczarować inwestorów i analityków. I rzeczywiście. Wczoraj spółka podała wstępne wyniki finansowe za czwarty kwartał i cały 2008 r. W ostatnich trzech miesiącach roku przychody zamknęły się na poziomie 365 mln USD (rok temu 462 mln USD), a strata netto sięgnęła 6 mln USD (przed rokiem zysk 9,4 mln USD). W całym 2008 r. firma miała 1,5 mld USD przychodów ze sprzedaży (rok wcześniej 1,4 mld USD) oraz około 5 mln USD zysku netto (w 2007 r. — 18,7 mln USD). Raport finansowy Asbis ogłosi 27 lutego.

Tak miało być

Spółka zapewnia, że już w listopadzie przeprowadziła znaczne cięcie kosztów i będą one kontynuowane w tym roku. Rezultaty tych działań mają być widoczne od I kw. Zwiększono też sprzedaż denominowaną w dolarach.

— Słabe wyniki Asbisu nie są niespodzianką. Spółka działa m.in. w Rosji i na Ukrainie, gdzie sytuacja gospodarcza jest znacznie gorsza niż w Polsce — mówi Piotr Grzybowski, analityk DI BRE Banku.

Wylicza, że przyczyną kłopotów Asbisu jest umacniający się dolar — zwłaszcza w stosunku do rubla, ale także innych walut wschodnioeuropejskich. Druga przyczyna to mniejszy popyt na towary spółki na Wschodzie. Trzecia to ograniczanie sprzedaży przez sam Asbis.

— Spółka weryfikuje swoich odbiorców i nie sprzedaje tym, którzy źle rokują — wyjaśnia Piotr Grzybowski.

Trudny rok

Inni notowani na GPW dystrybutorzy też nie mają lekko. Na razie zapowiadają przychody wyższe niż przed rokiem, ale dynamika wzrostu będzie niższa. Pewien niepokój wzbudził w grudniu Action, który po I kw. roku rozrachunkowego kończącym się 31 października wysyłał pierwsze niepokojące sygnały. Miał 18,3 mln zł skonsolidowanej straty netto, a rok wcześniej — 5,9 mln zł skonsolidowanego zysku netto. Jako przyczynę podał m.in. znaczne osłabienie złotego.

Zdaniem analityka, pozostali giełdowi dystrybutorzy IT są w nieco innej sytuacji niż Asbis i nie można ich wrzucać "do jednego worka".

— W czwartym kwartale wzrost zanotują Komputronik (podał już wstępne wyniki) i AB. Ten pierwszy — dzięki rozbudowanej sieci sprzedaży. AB natomiast pomoże o miesiąc dłuższa niż przed rokiem konsolidacja spółki zależnej ATC — twierdzi analityk.

Natomiast Action w czwartym (swoim drugim) kwartale może zanotować spadek przychodów.

A co z całym rokiem?

— Komputronik zanotuje wzrost, choć mniejszy niż rok wcześniej. Asbisowi, Actionowi i AB nie uda się raczej poprawić wyniku sprzedaży — przewiduje Piotr Grzybowski.

Katarzyna Latek