Nowe ciągniki, apetyt na zakup Ursusa, możliwość produkcji samochodów dla rolników — oto pomysły zarządu spółki.
Zarząd Pol-Mot Warfama, którego kurs osuwa się w dół, sypie nowymi pomysłami jak z rękawa. Producent maszyn rolniczych skupia uwagę na ciągnikowym biznesie. Już od 2006 r. dostawca maszyn rolniczych współpracuje z chińskim producentem traktorów marki Foton. Sprowadza je, homologuje i usprawnia. Dotąd sprzedał około 400 sztuk. Myśli jednak o współpracy z kolejnymi graczami z Azji. Niedawno na targach zaprezentował ciągniki znanej koreańskiej marki LG.
— W grę wchodzą także kolejne azjatyckie modele — twierdzi Stanisław Kulas, prezes Warfamy.
Ale nie tylko. Od dawna spółka i jej główny akcjonariusz — Pol-Mot Holding — myśleli o zakupie Ursusa, znanego polskiego producenta ciągników. Rozważali nawet możliwość zmiany nazwy spółki na Ursus. Wczoraj o 15.00 minął termin składania ofert na zakup Ursusa. Nadeszło kilka ofert. Czy jest wśród nich Warfama?
— W sensie formalnym oferta nie została złożona. Wysłany został jednak list intencyjny, w którym Pol-Mot zadeklarował chęć zakupu pakietu akcji Ursusa — enigmatycznie stwierdził prezes.
Jak dodał, koncepcja zmiany nazwy już nie jest priorytetem.
— Marka Ursus zostałaby jedną z ważniejszych marek w grupie Warfamy — dodał nasz rozmówca.
Nie chciał jednak ujawnić, czy Pol-Mot Holding gotów jest na kosztowane inwestycje, które miałyby podźwignąć Ursusa.
Pol-Mot Warfama myśli także o dywersyfikacji produkcji.
— Prowadzimy analizy dotyczące opłacalności produkcji aut dla polskiego rolnictwa. Naszym partnerem byłaby jedna z firm azjatyckich. Na razie jednak żadnych rozmów nie prowadzimy — twierdzi Stanisław Kulas.
Na wczorajszym zamknięciu jedna akcja Warfamy kosztowała 2,5 zł, a kurs spadł o 9,09 proc. Spółka najwyżej była wyceniana w dniu debiutu w grudniu 2007 r. Wówczas na otwarciu płacono 4,18 zł za akcję.