Z danych CBOS wynika, że co czwarty z nas miał wśród bliskich osobę, która zginęła w wypadku drogowym. Choć ta liczba z roku na rok systematycznie maleje, to według danych Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, w porównaniu z innymi krajami Europy, liczba ofiar śmiertelnych w Polsce jest ciągle bardzo wysoka.
Według nas „wariat drogowy” to nie tylko osoba nagminnie łamiąca przepisy czy mocno przekraczająca dozwolone limity prędkości na drodze. To każdy, kto nie przestrzega przepisów, mających wpływ na bezpieczeństwo. Dlatego takim „wariatem” może być każdy z nas.
Według raportu „Z bliskimi po drodze” opracowanym w ramach kampanii „Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym” najczęściej ignorowaną przez kierowców regułą jest limit prędkości. Do jej łamania przyznaje się w sumie aż 87 proc. badanych. Przyznają się sami, więc mają poczucie, że zachowują się niewłaściwie. Nie mają jednak, lub też nie chcą mieć, świadomości prawdopodobnych negatywnych konsekwencji takiego postępowania. Według Andrzeja Markowskiego, psychologa ruchu drogowego i eksperta kampanii, wynika to z konieczności ciągłego potwierdzania swojej pozycji w hierarchii społecznej, nawet kosztem zdrowia i życia — własnego i innych.
Ponad jedna trzecia badanych kierowców (36 proc.) łamie także inne przepisy. Najczęściej dochodzi do tego w grupie wiekowej 18-29 lat (46 proc.). Niestety Polacy są za kierownicą agresywni, a wulgarnych słów i obraźliwych gestów wobec innych uczestników ruchu używa 56 proc. badanych. Bez mała połowa kierowców (45 proc.) korzysta w czasie jazdy z telefonu komórkowego bez zestawu głośnomówiącego lub pisze esemesy bądź meile. 55 proc. mężczyzn i 44 proc. kobiet rozprasza swoją uwagę podczas kierowania autem, szukając czegoś w torbie, plecaku czy schowku. Nie brakuje także stwierdzeń paradoksalnych. Choć aż 71 proc. ankietowanych uważa jedzenie bądź picie w trakcie kierowania autem za czynność niewłaściwą, to i tak 56 proc. kierowców nie potrafi odmówić sobie konsumpcji za kierownicą.
Chcemy to zmienić, gdyż jako największy ubezpieczyciel w Polsce czujemy się współodpowiedzialni za poprawę bezpieczeństwa na drogach. To temat, w którym jak nikt inny możemy połączyć nasze cele biznesowe ze społeczną odpowiedzialnością biznesu. Główną osią kampanii jest pozytywny wpływ osób bliskich na kierowców. Raport „Z bliskimi po drodze” dowodzi, że ich zaangażowanie może przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa na drogach. Jednak blisko 3/4 ankietowanych przyznało, że pasażerowie nie zwracają uwagi na złe nawyki prowadzących auta.
Dlatego bliscy kierowców wręczyli im już prawie 3 miliony niebieskich serduszek, które z gotowym lub indywidualnie wypełnionym tekstem, umieszczone w samochodzie mają przypominać osobom prowadzącym auto, że są kochane i dlatego powinny jechać ostrożnie.