Kryzys, który dla właścicieli hoteli oznacza konieczność obniżenia cen i zmniejszenie liczby gości, nie oszczędził austriackiej spółki, która w tym roku zanotowała znaczące spadki. Na wynikach finansowych Warimpeksu odbiła się też stagnacja na rynku transakcyjnym. W I półroczu 2009 przychody spółki spadły o 15 proc. — z 44,3 do 37,8 mln EUR. Zyski z działalności hoteli zmniejszyły się w porównaniu z I półroczem zeszłego roku z 41,6 mln EUR do 34,9 mln EUR.
Ostrożny optymizm
Franz Jurkowitsch, prezes Warimpeksu, ostrożnie prognozuje poprawę sytuacji na rynku w II połowie tego roku.
— Choć ten okres nie będzie przypominać dobrych czasów z 2006 czy 2007 r., to powinno być lepiej w porównaniu z zeszłym rokiem, czyli z początkiem kryzysu. Natomiast w 2010 i 2011 r. rynek będzie już zupełnie inny. Za sprawą kryzysu część graczy zniknie, a na ich miejsce pojawią się nowi — prognozuje Franz Jurkowitsch.
Decydujący dla rynku będzie wrzesień.
— Wstępne rezerwacje w segmencie konferencji i seminariów są już lepsze niż o tej samej porze w ubiegłym roku. Jesteśmy więc optymistami i wierzymy, że najgorszy okres w segmencie "hotels resorts" mamy już za sobą — mówi prezes.
Więcej we wtorkowym "Pulsie Biznesu"