W biografii legendarnego inwestora, zatytułowanej „The Snowball”, Buffet opowiada Alice Schroeder – „brokuły, szparagi, brukselki wyglądają dla mnie jak chińskie jedzenie przewracające się na talerzu. Sam widok kalafiora powoduje, że czuje się chory. Sporadycznie zaś jadam marchewki. Nie lubię słodkich pomidorów, natomiast gdy patrzę na rabarbar dostaję nudności".
Buffet tłumaczy się, że jego „złe” nawyki żywieniowe nie są aż tak złe jak się wszystkim wydaje. W 2007 roku na łamach CNBC doktor zalecił Buffetowi żeby wybrał - albo lepiej się odżywiał, albo więcej ćwiczył. Miliarder powiedział, że wybiera ćwiczenia nazywając je „mniejszym złem”.
W odpowiedzi dietetykowi zębów (tak, tak są tacy) Greggowi Schneiderowi, kttóry zalecił mu zdrowsze odżywianie i suplementację napisał:
„Moja dieta, pomimo, że jest daleka od standardów, jest dużo lepsza niż
przedstawiają ją media. Mam wspaniałego doktora, który przy każdej
wizycie przypomina mi o właściwym odżywianiu. Ogólnie rzec biorąc cieszę się
dobrym zdrowiem – głównie ze względu na odziedziczone geny jak i dlatego, że
potrafię cieszyć się życiem każdego dnia.”
