Warszawa bardziej zielona niż Dublin

Warszawa znalazła się w pierwszej piętnastce najbardziej zielonych miast świata — wynika z raportu firmy TravelBird „Green Cities Index 2018”

Gdyby stołeczny ratusz podzielił pomiędzy mieszkańców wszystkie lasy położone w granicach miasta jak kawałki tortu, każdy warszawianin i warszawianka dostaliby do własnego użytku 42 mkw. — to mniej więcej powierzchnia kawalerki. Ale gdyby każdy dostał „trochę” miejskiego parku, byłoby mu znacznie ciaśniej — na jedną osobę przypadłoby 8,3 mkw. Na trawniku przeciętny mieszkaniec zdołałby jednak rozłożyć własny koc piknikowy, bo każdemu przypadłoby w udziale 15 mkw. Te i inne wskaźniki posłużyły do stworzenia indeksu najbardziej zielonych miast świata.

Zobacz więcej

Fot. Fotolia

Raport przygotowany przez TravelBird, internetowy portal turystyczny wywodzący się z Holandii, zawiera zestawienie dużych miast, głównie stolic państw, najbardziej przyjaznych „świadomym ekologicznie” turystom i miłośnikom natury. To miasta, które oferują bogactwo zielonych przystani pośród betonowej dżungli — w raporcie znajdziemy takie, w których na jednego mieszkańca przypada najwięcej terenów zielonych (naturalnych, stworzonych przez człowieka i pól uprawnych), oraz takie, w których tereny zielone mają największy procentowy udział w ich powierzchni. Według TravelBird, wyniki rankingu świadczą o tym, które miasta dbają o ochronę terenów cennych przyrodniczo, a także tworzą coraz więcej terenów zielonych „zaprojektowanych ręką człowieka”, np. parków, ogrodów i pól golfowych. Jego autorzy wzięli pod uwagę tylko wybrane, największe kraje OECD, ale łącznie przyjrzeli się 50 państwom, tym, które są ważne na turystycznej mapie świata. Liderem w zestawieniu pod względem powierzchni terenów zielonych przypadających na jednego mieszkańca okazał się Rejkiawik, stolica Islandii. Średnio przypada tam aż 410,84 mkw. terenów zielonych na osobę. Co ciekawe, poza pojedynczymi reprezentantami Australii (Sydney — 5. miejsce) i Nowej Zelandii (Auckland — 2. miejsce) w pierwszej dziesiątce uplasowały się tylko miasta europejskie, m.in. słowacka Bratysława (3. miejsce), szwajcarskie Gothenburg (4. miejsce) i Brno (8. miejsce) oraz czeska Praga (6. miejsce). Tuż za pierwszą dziesiątką — na 12. miejscu — znalazła się Warszawa, gdzie na jednego mieszkańca przypada 109,5 mkw. zieleni.

W drugim rankingu, którego kryterium był udział wszystkich terenów zielonych w ogólnej powierzchni miasta, pierwsze miejsce zdobyła Praga — 56,74 proc., a na podium trafiły jeszcze Madryt — 44,85 proc., oraz Wiedeń — 42,68 proc. Z 34,26 proc. stolica Polski wylądowała na 14. miejscu, tuż za Berlinem — 34,30 proc. Podobne noty co Warszawa — czyli 12. (w drugim rankingu) i 14. miejsce (w pierwszym rankingu) — zdobył Londyn, ale pod warunkiem, że policzymy miejsca od końca obu rankingów (czyli spojrzymy na miasta, które osięgnęły najgorsze wyniki). Stolica Polski wylądowała też wyżej niż stolica zielonego kraju — irlandzki Dublin. Najgorzej wypadło Tokio — w obu zestawieniach zajęło ostatnie miejsce. Inne „zabetonowane” miasta to m.in.: Stambuł, Ateny, Lyon i Paryż.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Warszawa bardziej zielona niż Dublin