W Warszawie małe i mikrofirmy stanowią ponad 90 proc. lokalnego biznesu. I o ile samo założenie firmy nie jest już nazbyt trudnym zadaniem, o tyle utrzymanie jej na rynku wymaga sporego zaangażowania, pracy i pieniędzy. A często — gdy w grę wchodzą innowatorskie koncepty — również pomocy z zewnątrz.
Dostrzegając i potencjał, i rynkowe trudności lokalnych przedsiębiorców, miasto stołeczne Warszawa, Giełda Papierów Wartościowych i działający od siedmiu lat ruch społeczny Aula Polska, skupiający ponad 5 tys. osób, podpisały list intencyjny i zadeklarowałypodjęcie wspólnych działań na rzecz rozwoju przedsiębiorczości i innowacyjności w stolicy. Inicjując Warsaw Startup Space, chcą skoncentrować się na start-upach, zwłaszcza technologicznych.
— Biznesy oparte na innowacyjnych i kreatywnych ideach zmieniają naszą rzeczywistość. Chcemy, jako miasto, zachęcić do prowadzenia własnych firm i wyjść naprzeciw potrzebom przedsiębiorców. Inicjatywa jest otwarta dla innych instytucji wspierających, do udziału w niej zachęcam zwłaszcza uczelnie wyższe i instytucje otoczenia biznesu — zapowiedziała Hanna Gronkiewicz- Waltz, prezydent Warszawy.
Warunki (nie) dla biznesu
Jakie działania zostaną podjęte, by zwiększyć widoczność regionu na startupowych mapach świata? Na razie w Warszawie (i całej Polsce) wciąż daleko do ścisłych czołówek w większości rankingów innowacyjności czy zestawień najbardziej przyjaznych przedsiębiorcom lokalizacji. Choć nie oznacza to zupełnego braku sukcesów.
— Niedawno od polskiego przedsiębiorcy komputerowy gigant Dell zamówił 5 tys. drukarek 3D. Kolejny przykład: 18-letni Mariusz Bielaszka, jeden z autorów Wanted Clock, lokalizatora zaginionych osób, cierpiących na chorobę Alzheimera lub mających zaburzenia pamięci. Czekamy na podobne sukcesy warszawskich start-upowców — zaznacza Hanna Gronkiewicz-Waltz.
Dla nich miasto już wcześniej stworzyło infrastrukturę w postaci Centrum PrzedsiębiorczościSmolna. Czas, by zwiększyć aktywność ośrodka.
Oddolna inicjatywa
— Mam nadzieję, że w Warszawie będzie powstawać o wiele więcej firm i że dzięki współpracy GPW, miasta Warszawy i ruchu Aula Polska uda się wspomóc stołecznych przedsiębiorców — dodaje Artur Kurasiński, reprezentujący ruch Aula Polska.
Jego zdaniem, młodym firmom, zwłaszcza technologicznym, nie jest łatwo odnaleźć się i funkcjonować na rynku. Tym bardziej że Polaków cechuje niska skłonność do ryzyka, a innowacyjne biznesy są nierozerwalnie związane z ryzykiem, również finansowym. W pozyskiwaniu pieniędzy na rozwój biznesu ma pomóc inicjatywa podjęta przez Giełdę Papierów
Kampania dla rynków kapitałowych
Giełda Papierów Wartościowych zainicjowała dodatkowo kampanię promocyjną dla rynków kapitałowych i Giełdy w Warszawie. Na stołecznych ulicach pojawią się billboardy, promocja będzie prowadzona w mediach tradycyjnych i w internecie.
Wartościowych — trwają już prace nad budową platformy crowdfundingowej, w myśl międzynarodowych trendów. Jak przytacza Adam Maciejewski, prezes GPW, w 2012 r. za pośrednictwem platform crowdfundingowych na całym świecie zebrano 2,7 mld USD, w 2013 r. udało się już pozyskać finansowanie o łącznej wartości 5,1 mld USD.
— Szacuje się, że w ciągu kolejnych 10 lat wartość ta wzrośnie do ok. 300 mld USD. Najwyższy czas, by w Polsce wykorzystać crowdfunding jako sposób finansowania przedsiębiorczości. Tym bardziej że dotychczasowe źródła wzrostu naszej gospodarki będą się wyczerpywać i trzeba mocniej postawić na innowacyjność i odwagę w biznesie — mówi Adam Maciejewski.
Inicjatywę Warsaw Startup Space wspiera również Uniwersytet Warszawski, głównie w zakresie doradztwa, udostępnienia infrastruktury przestrzennej i technicznej.