Warszawa wyznacza kierunki rozwoju

Marcin Bołtryk
opublikowano: 17-06-2004, 00:00

Kurierzy miejscy mają przed sobą świetlaną przyszłość. Warunek — ich usługi nie mogą ograniczać się jedynie do przewozu przesyłek.

Opinie na temat rozwoju kurierskich usług miejskich są podzielone. Z jednej strony tendencje wzrostowe w gospodarce zwiększają zainteresowanie usługami będącymi alternatywą dla własnych gońców.

— Z drugiej zaś, upowszechnianie się internetu oraz podpisu elektronicznego, informatyzacja wielu procesów, których przykładem może być e-banking, oraz ogólne tendencje odchodzenia od dokumentów pisanych będą ten wzrost ograniczać — przewiduje Rafał Dziura, dyrektor marketingu i sprzedaży TNT Express Poland.

Ostatnia mila

Marek Różycki, prezes Masterlink Express, podkreśla, że wejście zagranicznych firm do Polski oznacza wzrost ilości przesyłek miejskich.

— Jednak usługi miejskie rozwijają się obecnie relatywnie wolniej niż inne segmenty rynku kurierskiego, np. międzynarodowe przesyłki drogowe. Ich wzrost w ostatnim czasie w naszej firmie osiągnął poziom 300 proc. — zapewnia Marek Różycki.

W przypadku obsługi sektora B2B (dominująca grupa klientów korzystających z tych usług obecnie), podstawowym czynnikiem warunkującym rozwój kurierskich usług miejskich jest wielkość aglomeracji miejskiej i liczba podmiotów gospodarczych (szczególnie biur, banków) w niej funkcjonujących.

— Dowód na realność tego stwierdzenia? Bardzo dynamiczny rozwój usług miejskich w Warszawie i ich popularność w Poznaniu, czyli w centrach gospodarczych — przekonuje Tomasz Buraś, wiceprezes ds. operacyjnych w DHL Express.

W przypadku B2C — a w szczególności usług, polegających na dostarczaniu zakupów (w tym zamówionych przez internet) do prywatnych odbiorców — czynnikami warunkującymi rozwój kurierów miejskich są: wielkość populacji aglomeracji oraz dochód (zamożność) mieszkańców.

Firmy kurierskie o zasięgu co najmniej krajowym sektor usług miejskich nazywają często obszarem ostatniej mili.

— To najbardziej kosztotwórcza część łańcucha logistycznego, często sięga ponad 50 proc. wszystkich kosztów i w odróżnieniu od transportów konsolidowanych w połączeniach krajowych większość z nich to koszty bezpośrednie, wprost proporcjonalnie powiązane z przychodami. Zatem na sukces tego sektora usług składa się również umiejętne zarządzanie kosztami — przekonuje Damian Grimling, prezes East Express.

W palecie usług ekspresowej dystrybucji, przesyłki miejskie uważane są za produkty niszowe. Usługę tę świadczą duże firmy oferujące kompleksowe rozwiązania, ale na rynku działa spora liczba podmiotów gospodarczych — zwykle firm lokalnych — które specjalizują się wyłącznie w doręczeniach miejskich.

Stolica za mała

— Wśród czynników warunkujących rozwój tego sektora należy wymienić wielkość miasta, liczbę mieszkańców, ale też strukturę gospodarczą miasta. W Polsce największym rynkiem na usługi miejskie jest oczywiście Warszawa. Liczba firm prowadzących tu działalność, umiejscowienie głównych biur wielu instytucji, a także rozproszenie działalności wielu podmiotów sprzyja rozwojowi usługi miejskiej. Konieczność wymiany korespondencji, przesyłania dokumentów do autoryzacji, wymiana różnego rodzaju materiałów i produktów etc. składają się na rosnące wciąż potrzeby przedsiębiorstw i w konsekwencji wzrost rynku. W porównaniu z innymi stolicami Europy i świata, takimi jak choćby Londyn, Paryż czy Nowy Jork, wielkość rynku warszawskiego jest wciąż znikoma — twierdzi Rafał Dziura.

Dodaje, że w innych miastach w Polsce popyt na usługi miejskie jest już znacznie mniejszy. Do grona miast, w których zbudowanie infrastruktury do obsługi przesyłek miejskich może się opłacać, należą: aglomeracje katowicka i trójmiejska oraz Poznań, Kraków, Wrocław i, w mniejszym stopniu, Łódź.

Ewolucja

Usługi miejskie będą ewoluowały. W przypadku B2B z obecnej fazy przewozu dokumentów w stronę logistyki miejskiej — przewozu towarów.

— W miarę zwiększania restrykcji i ograniczeń wjazdu ciężkich pojazdów do centrów miast, pojawi się usługa dostarczania przesyłki z centrów dystrybucji/magazynów ulokowanych na obrzeżach miast do odbiorców (np. sklepów, punktów usługowych) położonych w objętych restrykcjami ruchu centrach — mówi Tomasz Buraś.

Natomiast w przypadku B2C rozwojowi ulegnie, wraz z upowszechnianiem e-commerce, obsługa dostaw produktów z centrów handlowych/hipermarketów do odbiorców indywidualnych.

— Tu nastąpi rozwój firm kurierskich w aliansach z hipermarketami. Podobnie jak dziś rozwijają się firmy oferujące pracowników tymczasowych — zauważa Tomasz Buraś.

Okiem praktyka

Mali są elastyczni, ale i wrażliwi

Szansą rozwoju dla firm kurierskich działających w sektorze przesyłek miejskich jest specjalizacja w dziedzinie serwisu nietypowego, znacznie wykraczającego ponad standard oferowany przez duże firmy.

Rynek przesyłek miejskich ma potencjał. Nastąpiło ożywienie w tym sektorze. Coraz więcej firm zainteresowanych jest ścisłą współpracą z małymi operatorami — ze względu na korzystniejsze warunki cenowe, brak podziału na strefy, łatwość w otrzymaniu informacji o statusie przesyłki (bliski kontakt z osobami bezpośrednio realizującymi usługę) oraz ogromną elastyczność w działalności takiej firmy. Zagrożenie? Oczywiście globalizacja na rynku usług kurierskich. Daje ona dużym operatorom znaczną przewagę kapitałową, dostęp do krajowych i międzynarodowych sieci logistycznych oraz możliwość oferowania usługi kompleksowej. Dlatego też firma świadcząca wyłącznie usługi miejskie musi zbudować sobie silną pozycję niszową.

Marek Dziewiątkowki dyrektor generalny MDz Express

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Warszawa wyznacza kierunki rozwoju