Warszawska giełda jest dla nas za droga

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 2005-06-14 00:00

Bank, pośrednik z zagranicy, a może fundusz? Największa w kraju firma obsługująca drobne płatności szuka kapitału na rozwój.

Punkty Finansowe Mieszko, pośrednik wyspecjalizowany w obsłudze drobnych płatności, przygotowuje nową strategię rozwoju. Ma być gotowa jesienią.

— Przez rok udało się nam stworzyć największą ogólnopolską sieć punktów przyjmujących płatności za światło, gaz, RTV, czynsz itp. Właśnie analizujemy, w jakim kierunku powinna się teraz rozwijać firma. Potrzebny jej zastrzyk kapitału, więc równolegle zastanawiamy się, skąd go uzyskać. Pod uwagę bierzemy wpuszczenie do spółki funduszu lub partnera branżowego, np. banku lub pośrednika finansowego z zagranicy — mówi Bartłomiej Urbanowicz, właściciel PF Mieszko.

Dodaje, że nie chce wysyłać spółki na GPW, bo to operacja zbyt droga.

Jednym z założeń nowej strategii jest wprowadzenie do sieci produktów bankowych.

— W przeciwieństwie do większości innych pośredników finansowych nie zamierzamy się koncentrować na współpracy z trzema czy pięcioma bankami. Chcemy mieć w ofercie produkty kilkunastu. Już w lipcu zaproponujemy usługi piętnastu instytucji finansowych: kredyty gotówkowe, lokaty, karty kredytowe, konta i kredyty dla firm — wylicza Bartłomiej Urbanowicz.

Dodaje, że początkowo oferta wprowadzana będzie we współpracy z jednym z pośredników finansowych. Firmy będą się dzieliły zyskiem.

Równocześnie spółka rozbudowuje sieć — od początku roku otworzyła 50 placówek i obecnie ma ich 300. Do końca roku przybędzie 150 nowych. Ma też nadzieję, że jej punkty będą obsługiwać 800 tys. płatności miesięcznie. Dziś przyjmują 450 tys. rachunków, co daje 5-proc. udział w rynku.

Szef spółki ma apetyt na konsolidację rynku. Twierdzi, że coraz częściej zgłaszają się do niego mniejsze punktowe firmy z propozycją połączenia z Mieszkiem.