Warszawskie indeksy ponownie zniżkują

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2002-06-04 11:57

Zryw w pierwszych minutach notowań okazał się pułapką i obnaża sztuczność ostatniego ruchu w górę. Indeks WIG 20 powrócił w okolice dzisiejszego otwarcia, czyli 1 proc. "pod kreskę". Duża aktywność inwestorów na GPW w porannej części sesji zaskakuje, zwłaszcza że spodziewano się zamarcia obrotu w obliczu meczu polskiej reprezentacji i nieobecności graczy zachodnich. Wciąż najistotniejszą kwestią jest wpływ systematycznie pogarszającej się koniunktury na parkietach amerykańskich na sytuację na rodzimej giełdzie. W Europie dominują zniżki, które zniosły wartości indeksów największych giełd w okolice rocznych minimów.

Mogłoby się wydawać, że sytuacja na rynkach amerykańskich gdzie widmo powrotu do regularnej bessy jest coraz większe powinno wymusić przecenę na GPW. Pomimo że wczorajsza sesja przyniosła wzrost wskaźnika blue chipów w okolice górnej strefy konsolidacji, szanse dla dalszego wzrostu oceniano z dystansem. W zgodnej opinii obserwatorów rynku odrębne zachowanie naszej giełdy jest rezultatem działań funduszy emerytalnych, które „pilnują” swoich największych giełdowych aktywów z Pekao, Telekomunikacją i PKN Orlen na czele. Na naszym rynku praktycznie nieobecni są inwestorzy zachodni, którzy jeszcze tylko dzisiaj świętują. Ich powrót na rynek w dniu jutrzejszym będzie testem prawdy. Ze względu na pogarszającą się sytuację na giełdach światowych mogą oni zgasić prowzrostowe nadzieje tlące się wśród rodzimych graczy.

Wśród wyróżniających się papierów w trakcie pierwszej godziny notowań wymienić można m.in. Elektrim. Holding znów cieszy się łaskami inwestorów. Po deklaracji BRE o objęciu obligacji spółki na kwotę 100 mln euro, znacznie zwiększają się szanse na uratowanie firmy. Zyskuje także Optimus, w którym inwestorzy wiążą nadzieję na udaną restrukturyzację z osobą nowego prezesa. Tymczasem spada Howell. Korekta jest zasłużona. W ubiegłym tygodniu walory spółki zyskały 30 proc.

SG