Warto inwestować w dolara i eksporterów do USA

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2008-09-04 12:06

Gospodarka i giełda w USA niedługo odbije. Stopy procentowe będą podnoszone i dolar będzie się umacniał. Warto inwestować w obligacje dolarowe oraz spółki, które eksportują za ocean – mówi Zbigniew Jakubowski, wiceprezes Union Investment TFI.

Inwestorzy powinni spojrzeć łaskawszym okiem na inwestycje za oceanem.
- Waluta amerykańska, to teraz dobra inwestycja dla polskich inwestorów. Warto sprzedawać aktywa protekcyjne do dolara, czyli franka szwajcarskiego czy złoto. Dolar będzie się przez najbliższe lata umacniał względem złotego, ale słabł do euro – mówi Zbigniew Jakubowski.

Tym bardziej, że perspektywy dla naszej giełdy nie są różowe.

- Na polskim rynku akcji nie spodziewamy się fajerwerków. Słaby trend, w jakim jesteśmy, potrwa jeszcze rok. Dopiero pod koniec 2009 r. sytuacja się poprawi i pozwoli osiągnąć jednocyfrowy zysk z akcji – mówi Zbigniew Jakubowski.

Przekonanie o celowości inwestycji w USA, wynika z oceny sytuacji gospodarczej. Bessa zaczęła się od kryzysu w USA. Paradoksalnie tam tragedii nie widać.

- Patrząc na USA, gdzie była geneza całego kryzysu, recesji nie widać. Widać ją za to w Europie Zachodniej. Gospodarka USA urośnie w tym roku, według naszych prognoz o 1,2 proc., a to powyżej 1 proc., który uchodzi za granicę recesji. Jest spowolnienie i tyle – mówi Zbigniew Jakubowski.

A perspektywy są obiecujące.

- Gospodarka USA odbije dużo szybciej niż europejska. Spowolnienie przenosi się z przesunięciem: zaczęło się od USA, potem Europa i dopiero kraje rozwijające się. Polska na pewno odczuje spowolnienie w Europie Zachodniej, bo nasz gospodarka jest mocno uzależniona od eksportu . W przyszłym roku nasza gospodarka będzie się rozwijała dużo wolniej niż w tym – mówi Zbigniew Jakubowski.

A to odbije się na kondycji rodzimych spółek.

- Spółki przemysłowe odczuwają spowolnienie, ale to jeszcze nie jest koniec złych wieści z tych firm. Osłabnie popyt wewnętrzny, co odczują spółki handlowe. Tym bardziej, że wiele z nich np. LPP, Monnari czy NG2 importuje towary ze strefy dolarowej co dodatkowo odbije się na wyniku. Słabe perspektywy mają spółki paliwowe. Marża rafineryjna jest niska, na to nakładają się spadające ceny ropy. Ten kwartał będzie slaby. Również sektor chemiczny, który należał ostatnio do najlepszych czekają problemy, bo to mocno cykliczna branża. Generalna zasada: unikać spółek cyklicznych – mówi Zbigniew Jakubowski.

I na warszawskiej giełdzie są jednak spółki, którym warto się przyjrzeć.

- Mieliśmy totalną wyprzedaż na eksporterach. Teraz warto zwrócić uwagę na spółki, które większość eksportują do USA. Zmiana kursu przyniesie im ekstra zyski np. HTL Strefa. Ci, którzy mają obrót do strefy euro wciąż będą mieli problemy. Nadal uparcie obstawiamy budownictwo infrastrukturalne i banki. – mówi Zbigniew Jakubowski.

Inwestorzy powinni też pomyśleć o szukaniu zysków poza giełdą.

- Warto inwestować w obligacje. Zarówno zlotowe, bo niedługo osiągniemy  szczyt inflacyjny. Na koniec roku inflacja rok do roku spadnie do 4,2 proc., a w przyszłym do 3,3 proc. To da radzie możliwość do obniżania stóp procentowych. Jak i dolarowe, bo tu zmiana kursu przyniesie ekstra zyski. Również fundusze rynku pieniężnego mają bardzo obiecujące perspektywy – mówi Zbigniew Jakubowski.