Warto kupić akcje giełdowych blue chipów

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 14-03-2014, 00:00

10 z 15 spółek z WIG20, które opublikowały już wyniki za 2013 r., zanotowały spadek zysku netto. W tym ma być lepiej, a że wyceny niskie, warto pomyśleć o inwestycji

Ubiegłoroczne wyniki spółek o największej kapitalizacji raczej nie wprawiły inwestorów w dobry nastrój. Spadały przychody, zysk operacyjny i zysk netto. Ten rok ma być lepszy, m.in. dzięki bankom i producentom paliw — przekonują zarządzający.

— 2013 r. minął pod znakiem dużej słabości WIG20 na tle indeksów rynków rozwiniętych, jak również krajowych małych i średnich spółek. Słabość, wynikająca z niechęci inwestorów globalnych do krajów rynków rozwijających, spowodowała, że wyceny polskich blue chipów są na bardzo atrakcyjnym poziomie i warto to wykorzystać — mówi Jerzy Kasprzak, dyrektor biura portfeli akcyjnych Ipopema TFI.

— Warto kupować akcje dużych spółek właśnie w tym momencie — po spadku zysków, gdy wyniki osiągnęły dno i mogą się poprawiać — dodaje Adam Łukojć ze Skarbca TFI.

Zdaniem Jarosława Niedzielewskiego, dyrektora departamentu inwestycji w Investors TFI, w 2014 r. WIG20 wzrośnie o 10 proc. Będzie więc lepszy niż w roku ubiegłym, jednak nie wszystkie spółki z indeksu muszą uczestniczyć w tym wzroście. Niektóre mogą w dalszym ciągu pokazywać słabość. Dlatego ważna jest selekcja.

— Stawiam na banki, które trochę się już przeceniły i jest szansa na pozytywne zaskoczenia w wynikach, oraz na rafinerie — ożywienie gospodarcze pomoże marżom. Po kilku słabych latach oczekuję także powrotu inwestorów na rynki wschodzące i rynki surowcowe. Będzie więc moment do kupna KGHM czy JSW i dobry zarobek — uważa Andrzej Lis, zarządzający funduszami Noble Funds TFI.

Pod presją niskich marż

Specjaliści z TFI uważają, że poza kilkoma wyjątkami osiągnięcia giełdowych blue chipów nie odbiegały znacząco od przewidywań.

— Inna sprawa, że poprzeczka oczekiwań nie była ustawiona zbyt wysoko. Wyniki wielu spółek z WIG20 nie są niestety związane wyłącznie z polską gospodarką, ale duży wpływ mają na nie trendy na światowych rynkach surowcowych — przypomina Jarosław Niedzielewski. Lotos, producent i dystrybutor paliw, w całym 2013 r. miał 39,4 mln zł skonsolidowanego zysku netto w porównaniu z 927,9 mln przed rokiem. Oznacza to spadek o ponad 95 proc., to najgorszy wynik spośród 15 spółek z WIG20, które opublikowały już sprawozdania finansowe. PKN Orlen zarobił na czysto niecałe 200 mln zł, czyli o ponad 92 proc. mniej niż w 2012 r., a KGHM i PGNiG zanotowały spadek zysku netto o odpowiednio 37,2 i 14,5 proc.

— Orlen i Lotos musiały borykać się z niską marżą rafineryjną, PGNiG dokonywać odpisów aktualizacyjnych inwestycji. Takich teoretycznie jednorazowych kosztów obniżających w ubiegłym kwartalne wyniki, firmy z WIG20 odnotowały całkiem sporo — zauważa Jarosław Niedzielewski.

Niektórzy zarządzający pozostają jednak optymistami. Jerzy Kasprzak z Ipopemy uważa, że wraz z poprawą sytuacji gospodarczej w kraju i na świecie popyt na paliwa będzie rósł, co przełoży się na poprawę wyników.

— W tym roku jest szansa na poprawę marż, co w połączeniu ze słabym nastawieniem do sektora daje potencjał na pozytywną niespodziankę — wtóruje Andrzej Lis.

Siła w bankach

Za największe rozczarowanie 2013 r. specjaliści z TFI uważają PGNiG. Ich zdaniem, gazowa spółka nie powróci do łask inwestorów do czasu renegocjowania kontraktu z Katarem. Eurocash miał natomiast za wysoko zawieszoną poprzeczkę.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Oczekiwania wobec tej spółki były wysokie: inwestorzy, wyceniając Eurocash, zakładali wzrost wyników. Mimo silnej pozycji na rynku wynik operacyjny spadł o ponad jedną trzecią, a zysk netto — o ponad 10 proc. Rozczarował także Orange — zysk praktycznie zniknął, spółka miała problemy z wypracowaniem satysfakcjonującej ilości gotówki; to wszystko doprowadziło do obniżenia dywidendy — wylicza Adam Łukojć.

Najbardziej na plus zaskoczyła natomiast PGE oraz wyniki banków. Liderem był BZ WBK, którego zysk netto wzrósł o ponad 38 proc. r/r. Na powtórkę sukcesu nie ma jednak co liczyć.

— Zysk BZ WBK wzrósł za sprawą przejęcia Kredyt Banku. W tym roku wyniki również się poprawią, bo efekty synergii będą się jeszcze pojawiały, ale dynamika wyników będzie już mniejsza — uważa Adam Łukojć. Fajerwerków zarządzający nie oczekują także od PGE. Choć trend wyraźnego spadku cen i produkcji energii zatrzymał się pod koniec ubiegłego roku, dzięki czemu spółka złapała trochę oddechu, to jednak ciąży nad nią gigantyczny program wydatków inwestycyjnych, co może wpłynąć na kurs akcji jeszcze w tym roku.

Najlepszy z gigantów

Mateusz Morawiecki, prezes BZ WBK

Cenny efekt synergii

ŁUKASZ BUGAJ

analityk DM BOŚ

BZ WBK od dawna pozytywnie wyróżniał się na tle sektora, przede wszystkim ze względu na jakość zarządzania. Zanotowana poprawa wyników to jednak głównie zasługa połączenia z Kredyt Bankiem, na którego zakup BZ WBK zdecydował się w 2012 r. Trzeba jednak podkreślić, że trudna połączeniowa procedura przychodzi instytucji nadzwyczaj sprawnie i efektywnie, dzięki czemu spodziewane początkowo efekty synergii mogły zostać podniesione. Jak widać, kompetencje zarządu na tym froncie procentują, a bank dzięki fuzji stał się trzecim w kraju pod względem wielkości aktywów. W tym roku dalsza poprawa wyników, podobnie jak w przypadku całego sektora, wynikać ma z postępującego ożywienia gospodarczego przynoszącego przyrost dochodów. Inwestorzy spodziewaną poprawę dyskontują już od połowy minionego roku, dzięki czemu kurs akcji banku w przeciwieństwie do indeksu WIG-Banki zdołał już poprawić zanotowane w 2007 r. maksima i ma szansę dalej zyskiwać.

Najgorszy z gigantów

Paweł Olechnowicz, prezes Lotosu

Lepsze czasy w końcu nadejdą

KAMIL KLISZCZ

analityk DM mBanku

W ubiegłym roku Lotos borykał się przede wszystkim z niskimi marżami, spadkiem wydobycia oraz ujemnym efektem przeszacowania zapasów. Spółka przeszła przestój remontowy, a dodatkowo negatywny wpływ na wynik netto miały różnice kursowe. Były to jednak wydarzenia jednorazowe, które choć obniżyły znacząco zysk, to jednak nie obrazują rzeczywistej kondycji finansowej spółki. Rok 2014 powinien być dla Lotosu dużo lepszy. Oczekujemy poprawy marż. Dodatkowo spółka zacznie też konsolidować zakup złóż w Norwegii. Przy tej wycenie nasza rekomendacja dla akcji Lotosu jest jednak neutralna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane