Warto postawić na obligacje

Tomasz Furman
opublikowano: 2001-10-01 00:00

Warto postawić na obligacje

Zniżki kursów na ostatnich sesjach są efektem kontynuacji długookresowego trendu spadkowego. Dodatkowo ujemny wpływ na notowania wywarły zdarzenia mające miejsce zaraz po wyborach parlamentarnych. Przede wszystkim brak większości parlamentarnej dla koalicji SLD-UP. Rynek dużo lepiej odbierał sondaże przedwyborcze niż znane już dane dotyczące podziału mandatów.

— Dzisiaj potrzebne są zdecydowane działania ze strony ekipy rządzącej, która powinna jak najszybciej powstać. Brak większości w Sejmie dla koalicji SLD-UP utrudnia takie ruchy. To z kolei już zaowocowało negatywnymi ocenami, zwłaszcza w prasie zagranicznej, co do możliwości szybkiego wejścia Polski do Unii Europejskiej czy dokonania oczekiwanej reformy finansów publicznych — uważa Rafał Wiatr, dyrektor biura analiz Domu Maklerskiego Banku Handlowego.

Obecne kiepskie nastroje na GPW powodują, że trend spadkowy prawdopodobnie jeszcze się utrzyma. Skala przeceny nie powinna już być tak duża jak dotychczas.

Mimo to, można oczekiwać, że sytuacja na warszawskiej giełdzie będzie nerwowa. Atmosferę wśród inwestorów będą podgrzewać informacje związane z budżetem.

— Potrzeba dokonania znaczących cięć wydatków jest praktycznie jedyną szansą na uzdrowienie gospodarki. Problemem pozostaje natomiast brak świadomości społecznej w tym zakresie i obawy związane z działaniami niektórych polityków — twierdzi Rafał Wiatr.

Jego zdaniem, stan budżetu jest tak zły, że wszelkie działania mające na celu uzdrowienie sytuacji nie mogą być traktowane jako opcja lecz zdecydowana konieczność. Koszty tych zmian poniesiemy wszyscy i innej drogi po prostu nie ma.

Niewiele w tym zakresie zmienią próby uzyskania wyższych przychodów. Z jednej strony — skala podwyżek podatków, które mogłyby przynieść dodatkowe wpływy do budżetu, jest dość ograniczona, a z drugiej — próba utrzymania wydatków na oczekiwanym poziomie w przypadku recesji może pogłębić kryzys finansów publicznych. Z tego powodu budżet państwa musi przede wszystkim pokazywać chęć cięcia wydatków.

— Ważnym sygnałem dla inwestorów działających na polskim rynku będą jasne deklaracje rządu w zakresie budżetu. Jeżeli dojdzie do ograniczenia wydatków, to można również oczekiwać działań ze strony Rady Polityki Pieniężnej, zmierzających do obniżki stóp procentowych — mówi dyrektor biura analiz DM Banku Handlowego.

Podjęcie oczekiwanych przez rynek decyzji nie od razu jednak zaowocuje uzdrowieniem finansów publicznych i gospodarki kraju. Co gorsza, w związku z tym prawdopodobnie 2002 rok będzie jeszcze cięższy niż obecny. Dużo lepiej powinno być dopiero dwa lata później.

W najbliższym czasie do zmiany koniunktury na GPW raczej nie przyczynią się czynniki zewnętrzne. Gospodarka amerykańska znalazła się na skraju recesji, co nie zachęca do kupowania akcji zarówno na tamtejszych giełdach, jak i w Warszawie.

— Decydujący wpływ na wzrost PKB w Stanach Zjednoczonych ma popyt wewnętrzny. Tymczasem po atakach terrorystycznych konsumenci ograniczyli wydatki — uważa Rafał Wiatr.

Zdecydowanie lepsza sytuacja panuje natomiast w państwach Unii Europejskiej, chociaż i tam można zaobserwować spowolnienie gospodarcze. To z kolei może oznaczać zmniejszenie dynamiki krajowego eksportu. Niemniej nadal powinien on rosnąć.

Ze względu na niejasną sytuację wewnętrzną Polski, jak również bardzo niepewną sytuację światową, giełdowi gracze przy dokonywaniu inwestycji powinni zachować szczególną ostrożność. Spośród krajowych blue chipów z powodu dużej przeceny lepiej niż rynek mają szansę zachowywać się akcje Telekomunikacji Polskiej.

— W obecnej sytuacji zwłaszcza drobnym inwestorom radziłbym wchodzenie i pozostanie na rynku długu, i to zarówno w postaci lokat bankowych, jak i obligacji skarbowych. Natomiast na rynku akcji radziłbym skoncentrować się na tych firmach, które w widoczny sposób dostosowują się do obecnej sytuacji, koncentrując się na redukcji kosztów i szukaniu nowych rynków zbytu — twierdzi specjalista DM BH.