Warto starannie wybierać kierunki eksportu

Partnerem publikacji jest KUKE
opublikowano: 02-11-2022, 10:20
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Komentarz partnera konkursu Polska Firma — Międzynarodowy Czempion

Grzegorz Kwieciński
dyrektor departamentu ryzyka ubezpieczeniowego w KUKE

Za kilka tygodni poznamy laureatów 11. już edycji konkursu dla polskich firm odnoszących sukcesy na międzynarodowym rynku. Będzie to nagroda za ich dokonania przede wszystkim w minionych 12 miesiącach, ale uwzględniająca wyniki od 2019 r. Był to niewątpliwie najbardziej burzliwy okres w ciągu ostatnich kilku dekad i można by się zastanawiać, czy wszystkim uczestnikom konkursu nie należałoby przyznać tytułu „invictus”.

Nasi eksporterzy wielokrotnie wykazywali wyjątkową odporność na globalne zawirowania, a czas nadzwyczajnych turbulencji był dla nas okazją do zdobywania nowych przyczółków i zwiększania udziału Polski w międzynarodowej wymianie handlowej. Problem w tym, że w przyszłym roku wyzwań dla firm wychodzących poza rodzimy rynek wcale nie ubędzie. Wbrew oczekiwaniom tegoroczny wzrost wymiany handlowej na świecie będzie całkiem niezły i bliski 4 proc., pomimo obaw, że wojna w Ukrainie i jej konsekwencje w połączeniu z zaostrzaniem polityki pieniężnej przez główne banki centralne świata zahamują ekspansję. WTO przewiduje, że ten rok skończymy ze wzrostem wartości handlu o 3,5 proc., a w przyszłym będzie to zaledwie 1 proc. Warto więc się zastanowić, które rynki dają najlepsze perspektywy wzrostu.

Zdaniem MFW to Azja, a przede wszystkim kraje z południowo-wschodniej części kontynentu, będą rozwijać się szybciej niż inne regiony świata. Podczas gdy PKB strefy euro (gdzie trafia 60 proc. polskiego eksportu) ma wzrosnąć zaledwie o 0,5 proc., a USA o 1 proc., to Azja i rejon Pacyfiku zwiększą swój produkt krajowy o 4,3 proc. w 2023 r. Tempo rozwoju Wietnamu ma wynieść 6,2 proc., a Indii, Indonezji, Malezji i Filipin między 4 a 6 proc. Kraje te m.in. korzystają na dywersyfikacji łańcuchów dostaw przez międzynarodowe koncerny, czyli w dużej mierze przenoszeniu produkcji z Chin. Mniej odczuły one skutki wojny w Ukrainie, mają m.in. niższą inflację, a zatem większe możliwości stymulacji swoich gospodarek. Aktualne statystyki wskazują, że dobrze radzą sobie kraje Zatoki Perskiej korzystające z wysokich cen ropy naftowej i gazu, co stymuluje import. Dla nich przyszły rok również wygląda optymistycznie.

Warto też podkreślić, że cały czas utrzymuje się wysokie zainteresowanie Afryką. Doroczne posiedzenie Unii Berneńskiej, skupiającej agencje wsparcia eksportu z całego świata, w tym KUKE, odbędzie się za kilka dni w Rwandzie. Na ten kontynent płyną środki zarówno od prywatnych banków, jak i międzynarodowych instytucji. Włączenie się przez polskie firmy do finansowanych w ten sposób projektów gwarantuje bezpieczeństwo i jest jednocześnie sposobem na zdobycie przyczółków na nowych rynkach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane