Jednym z ciekawszych wydarzeń minionego tygodnia z punktu widzenia interesów drobnych akcjonariuszy było czwartkowe NWZA Mostostalu Płock. Wydarzenie istotne, gdyż związane z tak modnym obecnie tematem, jakim jest ład korporacyjny. Akcjonariusze mniejszościowi, którzy wspólnie ze Stowarzyszeniem Inwestorów Indywidualnych zawiązali porozumienie, osiągnęli kolejny istotny próg, a mianowicie 10 proc. głosów na WZA płockiej firmy. Ponadto działania realizowane przez akcjonariuszy mniejszościowych zyskały uznanie w oczach pozostałych drobnych akcjonariuszy spółki. Dzięki temu — chyba po raz pierwszy w historii naszego rynku kapitałowego — udało się stworzyć koalicję akcjonariuszy indywidualnych, w której posiadaniu znalazło się ponad 20 proc. kapitału zakładowego spółki giełdowej. W rezultacie możliwe stało się zgłoszenie wniosku o wybór członka do rady nadzorczej w drodze głosowania grupami na najbliższym WZA.
Inwestorzy indywidualni doprowadzili też do tego, że zarząd płockiego Mostostalu zdał sobie wreszcie sprawę, że w spółce są również inni właściciele, a dobro firmy to nie zawsze to samo, co dobro jej największego akcjonariusza. Przypadek Mostostalu Płock dowodzi, że determinacja oraz troska o własne sprawy prędzej czy później przynosi efekty, a zapisy o równym traktowaniu wszystkich akcjonariuszy nie są tylko pobożnym życzeniem.
Dlaczego nie dzieje się tak w większości spółek, gdzie deklaracje o poszanowaniu praw akcjonariuszy mniejszościowych poszły w niepamięć? Odpowiedź nie jest łatwa. Bardzo często to właśnie my, inwestorzy, sami jesteśmy sobie winni. Przecież to my jesteśmy akcjonariuszami spółek, gdzie termin „prawidłowy nadzór właścicielski” budzi jedynie zdumienie. To my powinniśmy walczyć o to, by spółki, w które inwestujemy, były jak najlepiej zarządzane, a inwestycja w ich akcje dawała nam satysfakcjonujące zyski. Nie oglądajmy się na GPW czy KPWiG, bo żadna z tych instytucji nie przekona spółek do tego, by traktowały poważnie swoich mniejszościowych akcjonariuszy.
Tylko my sami uczestnicząc w WZA i egzekwując stosowanie zasad zapisanych w kodeksie dobrych praktyk jesteśmy w stanie coś zmienić. W każdym takim przypadku inwestorzy mogą liczyć na wsparcie ze strony SII.