Warto zaryzykować

  • Marta Sieliwierstow
opublikowano: 11-06-2013, 00:00

W Polsce są mało popularne, a atrakcyjne regiony, w których brakuje zaplecza turystycznego

Nad Bałtykiem w sezonie wakacyjnym trudno wcisnąć szpilkę i znaleźć wolne miejsce na plaży, a pod Giewontem ustawiają się kolejki, żeby wejść na szczyt. To przyciąga deweloperów, którzy są pewni, że jeśli w tych rejonach wybudują hotel, aparthotel czy apartamentowiec, turystów nie zabraknie i inwestycja się opłaci. Przewagą gór jest długi sezon turystyczny trwający praktycznie przez cały rok, nad morzem jest już nieco gorzej ze względu na niepewną pogodą i krótkie lato. Mimo to nowych, dużych inwestycji na wybrzeżu nie brakuje.

POPRZECZKA WYSOKO: Budowa hotelu w miejscowości turystycznej w Polsce może być dobrym pomysłem na biznes, trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że to naprawdę duże wyzwanie — mówi Dorota Malinowska, partner w Pro Value. [FOT. ARC]
POPRZECZKA WYSOKO: Budowa hotelu w miejscowości turystycznej w Polsce może być dobrym pomysłem na biznes, trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że to naprawdę duże wyzwanie — mówi Dorota Malinowska, partner w Pro Value. [FOT. ARC]
None
None

— Więcej terenów pod nieruchomości wakacyjne jest na południu kraju. Na północy atrakcyjne działki pod hotele są przede wszystkim na wybrzeżu zachodnim i wschodnim. Pomijam wybrzeże środkowe — nie mam oczywiście na myśli walorów przyrodniczych, tylko ograniczoną dostępność ze względu na słabo rozwiniętą infrastrukturę transportową w tym regionie, co ma niebagatelne znaczenie dla inwestycji hotelowej. Poza tym bardzo istotnym czynnikiem wpływającym na atrakcyjność terenów pod takie inwestycje jest sezonowość. Inwestycja w hotel w górach wydaje się zatem z założenia bardziej opłacalna ze względu na znacznie dłuższy sezon niż nad polskim morzem — przyznaje Dorota Malinowska, partner w Pro Value.

Miejsca nieodkryte

W Polsce jest jeszcze wiele miejsc, w których inwestycja hotelowa może być opłacalna.

Słabo zagospodarowane przez deweloperów są Opolszczyzna i Lubelszczyzna. Oczywiście nie oznacza to, że każda inwestycja w tych regionach będzie sukcesem. Za każdym razem trzeba dopasować standard, wielkość i rodzaj obiektu do potrzeb lokalnego rynku, dobrze go zaprojektować, a potem efektywnie nim zarządzać i go promować. Jeszcze inna sytuacja jest na Podlasiu, gdzie przez słabo rozwiniętą infrastrukturę nie dociera zbyt wielu turystów mimo niezwykłych walorów przyrodniczych regionu. Brak wielkich inwestycji może być w tym przypadku atutem, dlatego planując tam hotel, trzeba pamiętać o szczególnych walorach miejsca. Budowa w mało rozpoznawalnym i popularnym wśród turystów regionie ma tę dodatkową trudność, że trzeba samodzielnie, lub — jeśli się uda namówić je do współpracy — z władzami samorządowymi wypromować region czy miejscowość, co nie jest łatwe i wymaga dużych nakładów zarówno pracy, jak i pieniędzy. Budując w takim miejscu inwestor nie ma gwarancji, że przyjedzie tłum turystów tak jak nad morze czy w góry, ale są też plusy takiego projektu, np. mniejsza lub brak konkurencji.

— Wydaje się, że bezpieczniej inwestować w rejonie o wysokim natężeniu ruchu turystycznego, a potencjalnej konkurencji należy się wówczas dobrze przyjrzeć, by wiedzieć, co może być wyróżnikiem naszego projektu. Inwestycja w lokalizacji jeszcze nie odkrytej jest na pewno większym wyzwaniem, ale przy dobrym pomyśle i braku konkurencji projekt może się okazać sukcesem i przynieść właścicielom wiele satysfakcji — uważa Dorota Malinowska.

Polowanie na okazję

Coraz częściej władze miejskie starają się sprzedać działki położone zarówno w atrakcyjnych turystycznie, jak i mniej popularnych miejscach i przyciągnąć inwestorów. Z punktu widzenia inwestora takie oferty mogą być dobrą okazją do kupienia atrakcyjnej działki w dobrej cenie.

— Czas spowolnienia gospodarczego doskonale się nadaje do powiększania banku ziemi. Atrakcyjne tereny inwestycyjne mają stabilne ceny, natomiast w przypadku mniej atrakcyjnych można negocjować cenę wyjściową. Wybudowanie hotelu czy obiektu z apartamentami wakacyjnymi to proces na lata, więc warto wykorzystać obecny stan gospodarki na dobre przygotowanie inwestycji, ale do tego potrzebna jest odpowiednia działka — ocenia Jan Wróblewski, członek zarządu Zdrojowa Invest.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane