Wartość akcji operatora wzrośnie, gdy politycy nie będą ich rozdawać

Paweł Kubisiak
opublikowano: 2003-03-10 00:00

Przed tygodniem Telekomunikacja Polska opublikowała dobre wyniki finansowe, zapowiadając dalsze cięcie kosztów i redukcję zobowiązań. Jednak te informacje szybko zeszły na dalszy plan, gdyż nad TP SA znów zawisła groźba nadpodaży akcji spółki.

Rząd zadecydował się kolejny raz uszczuplić swój 17,93-proc. pakiet akcji, przekazując 3,29 proc. Kompanii Węglowej. Resort skarbu (MSP) deklaruje kontrolę nad ich upłynnianiem, jednak nie ma szans, by podaż 46 mln akcji, o wartości ponad 500 mln zł, nie przeceniła spółki.

W ubiegłym roku doniesienia o darowiznach i ich upłynnianiu odbijały się natychmiastową wyprzedażą na Giełdzie Papierów Wartościowych. Tak się stało, gdy Bank Gospodarstwa Krajowego otrzymał 2,86 proc. akcji TP SA, BGŻ około 1 proc., a Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) 0,8 proc.

MSP uspokaja, że nie planuje przekazania akcji operatora innym spółkom. Jednak politycy już nas przyzwyczaili do obietnic bez pokrycia, a wiadomo, że MSP chce dokapitalizować ARP, by ratować przemysł stoczniowy. W rękach MSP pozostaje wciąż wiele spółek wymagających dofinansowania. Prędzej czy później pieniędzy będzie wymagał też tworzony pod egidą MSP przyszły rywal TP SA, znany pod roboczą nazwą Krajowa Grupa Telekomunikacyjna.

Abstrahując od szkodliwych posunięć resortu skarbu, operator dobrze prezentuje się na tle sektora, zwłaszcza w świetle sytuacji największych europoejskich operatorów — France Telecom i Deutsche Telekom. W 2002 r. zysk netto grupy TP SA wyniósł 840,3 mln zł (wzrost aż o 22,5 proc.), zaś przychody wzrosły o 3,8 proc. do 18 mld zł. Zysk operacyjny wyniósł 2,87 mld zł i poprawił się o 41 proc.

Spółce pomógł wysoki kurs złotego, który obniżył koszty obsługi zadłużenia zagranicznego. Z raportu widać też słabnący segment telefonii stacjonarnej, lecz równoczesny wzrost zysku operacyjnego świadczy o mocnej kontroli kosztów. Mimo oporu związkowców koncern zmniejszył zatrudnienie z 58 tys. do 41,4 tys. pracowników.

Na pochwałę zasługują też plany oszczędnościowe. TP SA planuje zredukować zadłużenie o 30--40 proc. do końca 2006 r. z około 15,6 mld zł na koniec 2002 r. Pozytywne są plany zmiany struktury długu na rzecz zadłużenia średnioterminowego i złotowego.

Telekom nie wypłaci dywidendy i zmniejszy inwestycje, koncentrując się na sektorze IT oraz rozwijaniu komórkowego Centertela. Operator sieci Idea, który w minionym roku zwiększył przychody aż o 45 proc., odgrywa coraz większą rolę nie tylko w strukturze TP SA, ale też szybko zbliża się do swoich konkurentów. Idea ma już 4,5 mln abonentów i zapowiada dalszy milion klientów w bieżącym roku (Era na koniec ubiegłego roku miała 4,87 mln abonentów, a Plus GSM 4,55 mln). Dodatkowo Centertel, którego straty obciążały wynik grupy, może w tym roku osiągnąć zyski.

Dobre wyniki, perspektywy Idei i restrukturyzacja dają mocne podstawy fundamentalne do wzrostu akcji operatora. W oparciu o wyniki i plany spółki wycena jednej akcji Telekomunikacji Polskiej uzyskana metodami dyskontowymi i porównawczymi wynosi 16 zł, z czego trzecia część przypada na udziały w Idei.

Jednak ta wycena będzie realna dopiero po sprzedaży otrzymanego pakietu przez Kompanię Węglową. Wówczas TP SA i jej akcjonariusze mogliby mocno skorzystać na każdym powrocie dobrej koniunktury giełdowej.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface