Kontrolerzy NIK zakwestionowali wycenę majątku, jaki przejęła Kompania Węglowa od pięciu spółek.
Delegatura NIK w Katowicach przeprowadziła kontrolę przekształceń organizacyjnych prowadzonych w ramach rządowego programu restrukturyzacji branży. Sprawdzono proces tworzenia Kompanii Węglowej (KW), która w lutym 2003 r. przejęła 23 kopalnie.
— Negatywnie oceniliśmy ten proces — mówi Mirosław Sekuła, prezes NIK.
Głównie zarzuty sprowadzają się do nieprawidłowej wyceny majątku, jaki przejęła Kompania Węglowa. Chodzi o to, że firma Rafin z Katowic, przygotowująca na zlecenie KW wycenę majątku, który koncern otrzymywał w postaci m.in. kopalni, zaniżyła jego wartość o 2,6 mld zł. W konsekwencji zobowiązania KW wobec wierzycieli wynosiły 4 mld zł, a nie 6,6 mld zł. Według NIK, majątek nabyty przez koncern został zaksięgowany po zaniżonej wartości 4 mld zł, czyli dostosowano kwotę do potrzeb programu rządowego.
— Stracili na tym wierzyciele i koncern, który rozpoczął działalność z długami i teraz wymaga dokapitalizowania. Firma Rafin natomiast wzięła wysokie wynagrodzenie — twierdzi Mirosław Sekuła.
Zarząd KW, którym kieruje Maksymilian Klank, w marcu 2004 r. po zapoznaniu się z wynikami kontroli NIK skierował do prokuratury zawiadomienie o przestępstwie, polegającym na narażeniu KW i wierzycieli spółek węglowych na wyrządzenie szkody majątkowej. Zarzuty dotyczą m.in. poprzedniego zarządu KW. Zaraz po tym dymisji poddała się Henryka Pieronkiewicz, wiceprezes ds. finansowych KW. Ostatecznie przyjęto, że wartość majątku, jaki przyjęła KW od spółek węglowych, wynosi 7,2 mld zł.