Waryński jest po słowie z Polnordem i Danteksem

  • Emil Górecki
13-02-2013, 00:00

Spółka podpisała porozumienie. Ostrej konkurencji mieszkaniowej na warszawskiej Woli się nie obawia.

Polnord i Dantex, deweloperzy z mieszkaniowo-biurowymi kompetencjami, pokażą spółce Waryński, jak się buduje. Ich szefowie podpisali porozumienie o współpracy. Razem zagospodarują siedmiohektarową działkę przy ul. Jana Kazimierza na warszawskiej Woli, gdzie powstanie 80 tys. mkw. mieszkań i 20 tys. mkw. biur. Inwestycja może pochłonąć nawet 500 mln zł.

— Z każdym partnerem założymy osobne spółki celowe, w których będziemy mieli po 50 proc. udziałów. My wniesiemy ziemię, a Polnord i Dantex jej równowartość jako wkład finansowy. Ponadto jako uznani deweloperzy sprawować będą nadzór inwestorski. Umowy przewidują również, że każda kluczowa decyzja będzie wymagała naszej zgody. Szacujemy, że całą nieruchomość zabudujemy w 6-8 lat — mówi Jarosław Jankowski, prezes spółki Waryński.

Należący do funduszu Agencji Rozwoju Przemysłu Waryński kojarzony był głównie z produkcją, a dziś tylko sprzedażą maszyn budowlanych. Chce jednak zostać deweloperem. Ma kilka działek pod inwestycje przemysłowe, ale nie wyklucza kupowania i samodzielnego budowania mieszkań czy biur. Prace budowlane i sprzedaż mieszkań przy ul. Jana Kazimierza mogą ruszyć na przełomie lat 2013 i 2014 r., kiedy już powinien być gotowy nowy program wspierania mieszkalnictwa Mieszkania dla Młodych. W jednej części działki powstawać będzie inwestycja duetu Polnord-Waryński, z drugiej — Dantex-Waryński. Inwestycje będą konkurować nie tylko ze sobą. Przy ul. Jana Kazimierza na własnej działce buduje już Dantex, w kwietniu ruszy Hochtief, a w kolejce stoją duety Ganta z węgierskim Futurealem oraz Immobela z funduszem Griffin.

— Zdrowa konkurencja nie jest niczym złym. Oczywiście obserwujemy plany naszych sąsiadów, ale polityka każdego z nich jest racjonalna. Rynek powinien wchłonąć dużą podaż mieszkań ze względu na bardzo dobrą lokalizację — twierdzi Jarosław Jankowski. Piotr Wesołowski, prezes Polnordu, cieszy się z partnerstwa, bo projekty nieangażujące kapitału w zakup ziemi to dla dewelopera cel strategiczny.

— Zanim zaczniemy sprzedaż przy ul. Jana Kazimierza, gospodarka powinna być już w trendzie wzrostowym. Mieszkań w Polsce będzie brakowało jeszcze długo, a nasze będą w dobrej cenie i dobrze zaprojektowane. Konkurencji nie ma co się obawiać — uważa Piotr Wesołowski.

Proces wyboru partnerów dla Waryńskiego trwał prawie rok. Do pierwszego etapu zgłosiło się aż 13 firm deweloperskich i budowlanych, wśród nich kilka giełdowych. Żadna nie dostała czarnej polewki, ale wiążące oferty złożyło tyko pięć.

Mars chce powielić schemat

Kontrolowany przez ARP fundusz Mars jest właścicielem kilku innych działek. Za miesiąc na targach w Cannes poszuka najemców do budowanego biurowca CBF Nowy Świat (6 tys. mkw.). Znacznie większy rozmach będzie miała inwestycja na 8,5 ha po stoczni Nauta w Gdyni. Może tu powstać 28 tys. mkw. mieszkań, 45 tys. mkw. powierzchni handlowej, 23 tys. mkw. biur, hotel (8 tys. mkw.) i magazyny (35 tys. mkw.). Mars chce do tej inwestycji znaleźć partnera lub częściowo ją sprzedać. Polnord ostrzy sobie zęby.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Waryński jest po słowie z Polnordem i Danteksem