"Washington Post": Dominująca pozycja USA niezagrożona

Polska Agencja Prasowa SA
16-01-2006, 06:47

Mimo wojny w Iraku i wrogości wobec USA na świecie, ich hegemonistyczna pozycja pozostaje niezachwiana - pisze na łamach niedzielnego "Washington Post" czołowy neokonserwatywny publicysta Robert Kagan.

Mimo wojny w Iraku i wrogości wobec USA na świecie, ich hegemonistyczna pozycja pozostaje niezachwiana - pisze na łamach niedzielnego "Washington Post" czołowy neokonserwatywny publicysta Robert Kagan.

    "Szeroko oczekiwany wysiłek na rzecz stworzenia przeciwwagi wobec amerykańskiej hegemonii, przewidywany od ponad 15 lat, po prostu nie nastąpił" - stwierdza autor. Przypomina, że tendencje takie pojawiły się w Europie, ale obecnie "niemal zniknęły".

    "Budżety obronne w Unii Europejskiej nadal się kurczą i nawet plan stworzenia wspólnej polityki zagranicznej i militarnej utknął w miejscu. Oba trendy są głównie wynikiem wewnętrznych europejskich procesów politycznych, Gdyby jednak Europejczycy rzeczywiście obawiali się amerykańskiej potęgi, podjęliby bardziej energiczne działania, aby umocnić UE i poskromić tę potęgę" - argumentuje Kagan.

    Zwraca uwagę, że Europa jest teraz bardziej skłonna do współpracy z USA, czego przykładem jest polityka nowej kanclerz Niemiec Angeli Merkel, która obiecała np. ściślej kooperować z administracją prezydenta George'a Busha w sprawie embarga na broń dla Chin.

     "Dla Europy Środkowej i Wschodniej rosnącym zagrożeniem jest Rosja, nie Ameryka, i wielką kwestią pozostaje to samo co w latach 90.: kto będzie teraz zaproszony do NATO?" - kontynuuje publicysta "Washington Post".

     Jego zdaniem USA traktowane są wciąż jako niezbędny, kluczowy partner przy rozwiązaniu głównych konfliktów na świecie, jak konflikt izraelsko-palestyński, spór z Iranem o jego program nuklearny, a także napięta sytuacja wokół Tajwanu, który Chiny uważają za swoją prowincję.

     Autor nie porusza jednak szerzej sprawy wysiłków Rosji i Chin na rzecz przeciwstawienia się hegemonii Ameryki. Sugeruje tylko, że są one dlatego mało skuteczne, iż wywołują podejrzliwość, że same te kraje chcą dominować w swoich regionach.

     "Problem dla każdego kraju próbującego stworzyć przeciwwagę dla amerykańskiej potęgi, nawet w swoim własnym regionie, polega na tym, że zanim kraj ten staje się dość silny, aby ten cel osiągnąć, może wywołać taki lęk u swoich sąsiadów, że będą się starały stworzyć przeciwwagę dla niego" - pisze Kagan.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / "Washington Post": Dominująca pozycja USA niezagrożona