Agencja przypomina, że na rynku dominuje przekonanie o „bronieniu” przez władze Japonii poziomu 152 jenów za dolara. Watanabe, najwyższy rangą japoński „dyplomata walutowy” w latach 2004-2007, jest jednak przekonany, że poziom interwencji jest wyżej, bo słabnięcie japońskiej waluty nie jest tak szybkie jak w 2022 roku.
- Na obecnym poziomie nie sądzę aby władze interweniowały. Prawdopodobnie nie zrobią tego dopóki nie nastąpi nagły spadek do 155 za dolara – powiedział Reutersowi Watanabe.
Podkreślił, że poziom 155 byłby „psychologicznie ważny” i jego przekroczenie przyciągnęłoby uwagę mediów, co zwiększyłoby prawdopodobieństwo interwencji.
Watanabe uważa, że para USD/JPY będzie poruszała się w przedziale 145-155 przez pewien czas, m.in. z powodu dużego rozziewu stóp procentowych w Japonii i USA.
Umocnienia jena przez bank centralny nie należy oczekiwać w najbliższym czasie, uważa były członek jego władz, Makoto Sakurai. W połowie marca Bank Japonii podwyższył stopy po raz pierwszy od 17 lat. Sakurai uważa, że prawdopodobnie poczeka do jesieni z rozważeniem, czy dokonać kolejnej podwyżki.
W czwartek rano jen umacnia się o 0,04 proc. do 151,63 za dolara. Wcześniej dochodził do 151,73. W ubiegłym tygodniu był najsłabszy od 34 lat dochodząc do 151,975 za dolara.
