Wawel ma szansę na ekstrazyski

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 19-06-2008, 00:00

Krakowski producent słodyczy może zarobić na sprzedaży działki. Dostał ponoć ciekawą ofertę kupna.

Giełdowa dekoniunktura daje się mocno we znaki Wawelowi. Kurs akcji małopolskiego producenta słodyczy spadł do poziomu najniższego od ponad dwóch lat. Wczoraj wyniósł 175 zł. Jeszcze rok temu za te same papiery trzeba było wyłożyć blisko 400 zł. Skąd ten spadek wartości? Inwestorzy dziwią się przecenie, pamiętając, że słodkie akcje od początku 2006 do połowy 2007 dały zarobić aż 130 proc.

Słabość notowań czołowego w kraju producenta

słodyczy można tłumaczyć na kilka sposobów. Oczywiście sygnałem do wyprzedaży było tąpnięcie na warszawskim parkiecie. Akcje Wawelu są mało płynne i w okresie dekoniunktury narażone są na wyjątkowo silne i przypadkowe spadki. To zbiegło się z pogorszeniem wyników finansowych emitenta oraz pogorszeniem koniunktury w całej branży cukierniczej, za co odpowiada m.in. wzrost cen surowców oraz umocnienie złotego.

Małopolska spółka na pewno znajduje się w przełomowym momencie. Kończy przeprowadzkę działalności produkcyjnej z Krakowa do nowego zakładu w Dobczycach. Inwestycja ta może się zwrócić w dwójnasób. Jednostkowy koszt produkcji spadnie i wzrośnie średnia wydajność. Wawel może też liczyć na dodatkowe profity w związku z zagospodarowaniem nieruchomości po starym zakładzie, która znajduje się w centrum Krakowa. Wcześniej emitent sam zamierzał rozpocząć działalność deweloperską. Teraz jednak pojawiła się nowa koncepcja. Z naszych informacji wynika, że spółka dostała ciekawą propozycje kupna krakowskiej działki. Wszystko ma się rozstrzygnąć w tym, a najpóźniej na początku przyszłego roku.

Jeśli dojdzie do sprzedaży działki, to Wawel może liczyć na ekstrazyski. Z wstępnych szacunków wynika, że w grę wchodzi kwota od kilkunastu do dwudziestu milionów złotych. Dla porównania w zeszłym roku spółka zarobiła na czysto 22,4 mln zł. Część pieniędzy zostałaby zapewne spożytkowana na inwestycje, bo firma planuje budowę zakładu na Ukrainie za blisko 50 mln zł. Część wpływów ze sprzedaży nieruchomości mogłaby zasilić budżet przeznaczony na działania marketingowe. Zarząd Wawelu nie ukrywa, że chce położyć duży nacisk na promowanie poszczególnych marek. Wreszcie część pieniędzy mogłaby trafić do akcjonariuszy w postaci dywidendy. Spółka już w tym roku, pierwszy raz od lat, zdecydowała się podzielić zyskami z inwestorami.

Konieczna

poprawa

Notowania trzech giełdowych producentów słodyczy — Jutrzenki, Mieszka i Wawelu — solidarnie szukają dna od początku roku. Branża cukiernicza zmaga się z wieloma przeciwnościami losu, m.in. z wysokimi cenami surowców oraz z mocnym złotym. To nie pomaga w lepszym postrzeganiu sektora przez inwestorów giełdowych. Do tego potrzebne są lepsze wyniki.

Maciej

Zbiejcik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu