Wawel zgłasza chęć konsolidacji branży
Rok 2000 może okazać się okresem przełomowym dla krakowskiego ZPC Wawel. Spółka, którą analitycy jeszcze w ubiegłym roku spisywali na straty, radzi sobie coraz lepiej. Sprzedaż zaczęła rosnąć, pojawiły się zyski, a ostatnio usłyszeliśmy nawet, że Wawel nie wyklucza przejmowania zakładów z branży.
Potwierdzeniem coraz lepszej kondycji krakowskiego zakładu są wyniki spółki za III kwartał. Dodatni wynik finansowy Wawelu, osiągnięty w III kwartale, to zasługa między innymi uzyskania przychodów netto ze sprzedaży produktów i towarów na poziomie prawie 24,9 mln zł. Taka wielkość sprzedaży zagwarantowała wzrost przychodów o ponad 31 proc. w stosunku do analogicznego okresu 1999 roku. Obniżanie kosztów wytwarzania, a tym samym zwiększanie marży zdecydowało o wyraźnej poprawie zysku brutto na sprzedaży. Jeszcze w III kwartale 1999 roku wynosił on niespełna 6 mln zł, podczas gdy w tym samym kwartale tego roku uzyskano ponad 3 mln zł więcej. Przyrost zysku brutto na sprzedaży o 51 proc. należy przypisać między innymi ograniczanym kosztom wytwarzania. Tendencja spadkowa kosztów jest zasługą trwającej restrukturyzacji zatrudnienia, odbywającej się poprzez outsourcing. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2000 roku koszty odpraw i odszkodowań wyniosły w sumie 765 tys. zł.
Efekty wdrażanego w krakowskiej spółce programu naprawczego widoczne są również na poziomie zysków na działalności operacyjnej. W III kwartale wyniósł on blisko 0,7 mln zł, a rok temu Wawel wykazywał stratę blisko 2,7 mln zł. Jeszcze większa jest różnica w zyskach operacyjnych, jeśli porównamy narastające wartości za 1999 i 2000 rok. Po trzech kwartałach zeszłego roku spółka straciła 15 mln zł. W analogicznym okresie 2000 roku osiągnęła wynik dodatni — 0,8 mln zł.
Mimo że krakowski zakład prowadzi intensywną restrukturyzację, nie czyni tego kosztem zadłużania się. Wręcz przeciwnie — zaangażowanie ZPC Wawel w kredyty bankowe nawet zaczęło spadać. Na koniec III kwartału 1999 roku wynosiło prawie 15,2 mln zł, a po kolejnych dwunastu miesiącach spadło do 14,9 mln zł.
Jednak nie wszystko można było ograniczyć. Sporym obciążeniem okazały się koszty sprzedaży produktów i towarów, które w samym tylko III kwartale przekroczyły wartość 15,8 mln zł, co stanowi 122,5 proc. analogicznych kosztów ubiegłego roku. Spory przyrost kosztów na tym poziomie wynika z nakładów ponoszonych na rozwój sieci sprzedaży.
Wizerunek krakowskiej firmy poprawiają nie tylko coraz lepsze wyniki. Na początku grudnia okazało się, że spółka wygrała proces z ŚZPC Hanka, który bezprawnie posługiwał się jego znakiem towarowym. Niemal w tym samym czasie do sądu wpłynęło oświadczenie państwa Świtalskich, zdecydowanych zrezygnować z dwóch roszczeń w stosunku do spółki.
Niedawno sąd nakazał usunięcie znaku towarowego „Mieszanka Krakowska” z opakowań towarów, materiałów reklamowych oraz dokumentów handlowych, znajdujących się w dyspozycji Śląskich Zakładów Przemysłu Cukierniczego Hanka. Zakazał produkcji i wprowadzania do obrotu wyrobów czekoladowych i cukierniczych opatrzonych tym znakiem. Dodatkowo krakowska spółka może liczyć ma 250 tys. zł odszkodowania.
Kolejnym istotnym wydarzeniem dla spółki było cofnięcie powództwa wraz ze zrzeczeniem się roszczeń w dwóch sprawach, wytoczonych przez Ewę i Mariusza Świtalskich dotyczących uchylenia uchwał czerwcowego WZA Wawelu. Po czerwcowym walnym spółki mniejszościowi akcjonariusze wystąpili m.in. o zawieszenie nowo wybranych członków rady nadzorczej. Kierownictwu i organom nadzorującym zarzucili działalność na szkodę spółki. Jednak w miarę upływu czasu wszystko wydaje się stabilizować, a niedawna rezygnacja Lecha Wójcickiego ze stanowiska prezesa może zdecydowanie załagodzić całą sprawę.
Tymczasem już wkrótce może być głośno o ZPC Wawel z zupełnie innego powodu. Niewykluczone, że spółka w najbliższym czasie przeprowadzi kilka akwizycji w branży. Krakowski zakład chce zwiększyć udział w rynku przejmując konkurencyjne przedsiębiorstwa.
Jednocześnie ze spółki napływają informacje, iż nadal będzie dążyła do ograniczania asortymentu, rezygnując z produktów mniej opłacalnych. Zarazem kładzie nacisk na tworzenie nowych marek umożliwiających pozyskiwanie kolejnych klientów. Teraz krakowskie przedsiębiorstwo posiada 2-3-proc. udział w rynku.