Ważą się losy szefa portu na Ławicy

Marek Loos
opublikowano: 2001-03-07 00:00

Ważą się losy szefa portu na Ławicy

Dzisiaj rada nadzorcza Portu Lotniczego Poznań-Ławica, ma się zająć sprawą odwołania Krzysztofa Pawłowskiego, prezesa spółki. Jednak Maciej Kalita, dyrektor Przedsiębiorstwa Polskie Porty Lotnicze (większościowego udziałowca firmy), zapewniał, że decyzje personalne skonsultuje z parlamentarzystami regionu. A takich rozmów nie było.

Konflikt między Przedsiębiorstwem Państwowym Polskie Porty Lotnicze a PL Poznań-Ławica trwa już od kilkunastu tygodni.

Sporne interesy

W styczniu PPPL zawiadomiły Prokuraturę Okręgową w Poznaniu, że przy wyborze wykonawcy terminalu pasażerskiego na Ławicy doszło do nieprawidłowości. Z tą opinią nie zgadza się Krzysztof Pawłowski, prezes Portu Lotniczego Poznań-Ławica. Twierdzi, że ataki na niego posypały się po podpisaniu w listopadzie 2000 r. porozumienia o współpracy z portem we Frankfurcie nad Menem, największym lotniskiem w Europie.

— Współpracę zaproponował Frankfurt, więc warto było z niej skorzystać. Wielokrotnie organizacje Wielkopolan zwracały się do mnie, by uruchomić połączenie między naszymi miastami. Frankfurt to dla większości europejskich lotnisk port przesiadkowy w podróży do wszystkich krajów świata. Uruchomienie tego połączenia byłoby sprzeczne z interesami Okęcia, ponieważ odbierałoby mu pasażerów — tłumaczy Krzysztof Pawłowski.

Jego zdaniem, przed Ławicą stoją ogromne możliwości rozwoju.

— Należy uruchamiać jak najwięcej stałych połączeń z Ławicy do europejskich miast. Obsługa rejsów zagranicznych jest bardziej opłacalna od krajowej, bo ruch międzynarodowy to dla portu większe opłaty — wyjaśnia Krzysztof Pawłowski.

Najpierw konsultacje

Według deklaracji Macieja Kality, dyrektora Przedsiębiorstwa Polskie Porty Lotnicze w Warszawie, decyzje personalne związane z Ławicą mają być podejmowane po konsultacjach z parlamentarzystami wielkopolskimi. W sobotę miało się odbyć w Poznaniu spotkanie wojewody Stanisława Tamma, posłów oraz poznańskich radnych UW i SLD, a także Ryszarda Grobelnego, prezydenta Poznania, z Maciejem Kalitą. Przedstawiciele regionu stawili się na spotkaniu. Maciej Kalita nie przyjechał, jak twierdził — ze względu na inne obowiązki.

Zgodnie z deklaracją Macieja Kality, dzisiaj nie powinny więc zapaść decyzje personalne dotyczące Poznania-Ławicy.